Menu

Przyjechał aż z kieleckiego kraść jodły

Przyjechał aż z kieleckiego kraść jodły

Tuż przed sylwestrem w nadleśnictwie Strzyżów zatrzymano na gorącym uczynku sprawcę dewastacji młodnika, który przyjechał 200 kilometrów aż z kieleckiego, by nielegalnie pozyskać stroisz w podkarpackim lesie.
Leśniczy leśnictwa Wola Zgłobieńska wraz z podleśniczym, patrolując teren zauważyli na śniegu ślady prowadzące do ogrodzonej kilkuletniej uprawy leśnej. Dokładniejsze oględziny zniszczonego celowo ogrodzenia pozwoliły stwierdzić, że na drzewkach zostały obłamane boczne gałęzie. Odnaleziono też, zgromadzone przy drodze, powiązane w wiązki gałęzie jedliny, a przy nich mężczyznę, który na widok umundurowanych leśników zaczął uciekać.
- Leśnicy dogonili i zatrzymali uciekającego mężczyznę - relacjonuje Andrzej Modliszewski, nadleśniczy Nadleśnictwa Strzyżów. - Wezwali straż leśną i policję. W toku czynności wyjaśniających ustalono, że zatrzymany jest sprawcą zniszczenia części uprawy leśnej.

Działania pracowników leśnictwa, strażników leśnych i policjantów doprowadziły do odzyskania stroiszu jodłowego. Jak przeliczono było to 8 tysięcy pojedynczych gałęzi powiązanych w wiązki.
Sprawcy postawiono zarzut zniszczenia mienia o wartości ponad 6,5 tys. zł. Trwają czynności w celu ustalenia czy działał on w pojedynkę, czy miał pomocników.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę

Serwis www.radio.rzeszow.pl używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Polityka Cookies.

Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij