Konflikt Izraela z Iranem może doprowadzić do wzrostu cen ropy naftowej – twierdzi ekonomista Artur Chmaj. Jeśli sytuacja się zaostrzy, ucierpi globalny transport morski, a Polska odczuje to na stacjach paliw.
Ekspert z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie podkreśla, że kluczowa dla rynku jest cieśnina Ormuz, przez którą transportowana jest znaczna część ropy z krajów arabskich. Iran, mimo objęcia embargiem, kontroluje ten strategiczny szlak.
Chociaż obecnie ceny paliw w Polsce są stabilne, to – jak zaznacza Artur Chmaj – brak uspokojenia sytuacji może wywołać panikę na rynkach i doprowadzić do podwyżek. Próby dyplomatycznego nacisku podejmują m.in. G7 oraz Unia Europejska, jednak skutki polityczne i gospodarcze wciąż są trudne do przewidzenia.
Tekst: Agnieszka Radochońska / Fot.: pixabay.com







