W Wetlinie pojawił się mały niedźwiedź, prawdopodobnie porzucony przez matkę, który coraz śmielej zbliża się do zabudowań i ludzi. Sekretarz Gminy Cisna potwierdził, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zapoznała się z sytuacją, a sama gmina oczekuje na dalsze decyzje w tej sprawie.
Ten incydent podkreśla narastający problem w Bieszczadach, gdzie dzikie zwierzęta, w tym niedźwiedzie objęte ochroną, coraz częściej wchodzą na tereny mieszkalne. W tym roku Gmina Cisna odnotowała już 65 takich zdarzeń. Rozważano nawet odstrzał niedźwiedzi, ale wniosek ten został oprotestowany i wstrzymany. Obecnie trwają prace nad systemowymi rozwiązaniami.
Przypominamy, że nie wolno zbliżać się do dzikich zwierząt, nawet młodych osobników, ponieważ w większości przypadków towarzyszy im agresywna matka. Kluczowe jest również niedokarmianie dzikich zwierząt, gdyż przyciąga je to do ludzkich osad i zwiększa ryzyko niebezpiecznych spotkań. Wszelkie incydenty należy zgłaszać na policję.
Tekst. P.Olechniewicz









