„Miało być jak w filmie” – Sarsa publikuje ścieżkę dźwiękową własnego życia. 17 utworów, które są jak sceny z najlepszego kina.
Po dwóch latach intensywnej pracy, zmagań zdrowotnych (artystka choruje na otosklerozę, która nieleczona odbiera słuch), po czasie wielu znaków zapytania o karierę i koncerty, Sarsa ogłasza premierę wyczekiwanego albumu „Miało być jak w filmie”. Płyta zawiera aż 17 utworów i serwuje kilka niebanalnych featów – Marek Dyjak, Michał Wiraszko, Kathia, Bisz i produkcja Moo Latte. Sarsa romantyczna, sarsa punkowa – jak dwie strony tej samej monety. To muzyczna opowieść łącząca przeszłość z teraźniejszością — celebracja wszystkich estetyk, które ukształtowały artystkę od debiutu po dziś, kiedy świętuje swoje dziesięciolecie.









