Duża polaryzacja polskiej sceny politycznej po tegorocznych wyborach prezydenckich nie jest nowością
-powiedział na naszej antenie profesor Politechniki Rzeszowskiej, dr Krzysztof Prendecki.
Politolog przypomniał sytuację z 1995 roku, kiedy w wyborach zmierzyli się Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski. Wtedy Polska również była podzielona politycznie.
Część Polaków za wyjściem z UE
Nasz gość zwraca uwagę na silny elektorat tzw. antysystemowy, tworzony przez Konfederację i ugrupowanie Grzegorza Brauna.
Według sondaży 25 procent Polaków chciałoby wyjścia Polski z Unii Europejskiej i to może przerażać wiele osób
– powiedział dr Prendecki.
Negatywne nastawienie do Ukraińców
Zmienia się też stosunek Polaków do obywateli Ukrainy goszczących w naszym kraju. Z sondaży wynika, że rośnie liczba osób negatywnie oceniających ich pobyt w naszym kraju. Zdaniem profesora Politechniki Rzeszowskiej nie jest to efekt rosyjskiej propagandy, ale występuje już znużenie wojną w Ukrainie. Nasz gość widzi analogię w traktowaniu Ukraińców przez Polaków, w tym, jak naszych rodaków traktowało się w takich krajach zachodnich jak Holandia i Norwegia.
Ogólnoświatowa niechęć do imigrantów
Dr Prendecki zwraca uwagę na to, że ogólnoświatową tendencją jest pewna niechęć do imigrantów, którzy mogliby zabrać pracę obywatelom krajów ich goszczących. Z drugiej jednak strony jest wiele zawodów, których ze względu np. charakter pracy lub niskie płace nie chcą wykonywać np. Amerykanie, Szwedzi czy Polacy.
Rosja nie chce pokoju
Mijający rok w polityce międzynarodowej upłynął m.in. pod znakiem kontynuacji wojny w Ukrainie. Zdaniem politologa trudno mówić o pokoju, jeśli nie chcą go osiągnąć przedstawiciele agresora, czyli Rosji. Zwrócił uwagę na mentalność Rosjan, którzy są podatni na putinowską propagandę o budowie wielkiej Rosji.
Są w stanie wiele poświęcić dla tej idei
– dodaje gość Polskiego Radia Rzeszów.
Z gościem dnia rozmawia Jerzy Pasierb.







