Jak mówi Artur Chmaj, ekonomista z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, wyzwaniem będzie rozsądna absorpcja środków, które do Polski płyną szerokim strumieniem. Musimy też zadbać o bezpieczeństwo energetyczne: sieci przesyłowe, nowy miks energetyczny, inwestycje w OZE i atom.
Szansa, która może się nie powtórzyć
Ekspert podkreśla, że obecny czas to moment „bez powrotu”. Polska ma do dyspozycji znaczące środki inwestycyjne, które należy sprawnie i mądrze wykorzystać. W ocenie Chmaja, to być może ostatnia tak duża szansa rozwojowa, jaką oferuje obecna perspektywa unijna.
Jednocześnie gospodarka wciąż zmaga się z problemami, w tym z niepewnym rynkiem pracy, rosnącymi kosztami energii, pracy i podatków, a także brakiem stabilności w przepisach dla przedsiębiorców.
2025 rokiem odbicia i optymizmu
Z perspektywy makroekonomicznej, rok 2025 był jednak udany. Gwałtownie spadła inflacja, wzrosła konsumpcja, a Rada Polityki Pieniężnej aż sześciokrotnie obniżyła stopy procentowe.
Udało się okiełznać inflację. To bardzo pozytywny sygnał. Dzięki niższym stopom procentowym więcej pieniędzy zostaje w kieszeniach kredytobiorców, co przekłada się na rosnącą konsumpcję. Do tego uruchomienie środków z KPO wyraźnie pobudziło inwestycje
– podkreśla Chmaj.
Rolnictwo i nieruchomości z problemami
Ekonomista zwraca też uwagę na trudną sytuację rolników: mimo urodzaju, ceny skupu były niskie, a sprzedaż bezpośrednia wciąż rozwija się zbyt wolno. Problemy miał także rynek nieruchomości, szczególnie mieszkalnych, gdzie mimo dużych potrzeb brakuje dostępnych mieszkań, bo spada zdolność kredytowa Polaków.
Co dalej? Potrzebna stabilizacja i plan działania
Zdaniem Artura Chmaja, kluczowa będzie przewidywalna polityka gospodarcza i skuteczne wykorzystanie środków unijnych. Wśród priorytetów na 2026 rok wymienia rozwój energetyki odnawialnej, atomu, modernizację sieci, wsparcie inwestycji przemysłowych oraz pobudzenie popytu wewnętrznego – ale w sposób zrównoważony i długofalowy.







