Zidentyfikowano większość poszkodowanych
Wśród 113 zidentyfikowanych osób znajduje się 71 obywateli Szwajcarii, 14 Francuzów, 11 Włochów, czterech Serbów, Bośniak, Polak, Portugalczyk, Belg i Luksemburczyk – przekazał Gisler.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował PAP, że resort ma wstępne potwierdzenie o jednym rannym Polaku i czeka na dalsze szczegóły.
Część rannych leczona za granicą
Na konferencji prasowej w mieście Sion, w pobliżu Crans-Montany, szef władz kantonu Valais, Mathias Reynard, zapowiedział, że około 50 osób rannych będzie leczonych poza granicami Szwajcarii.
Około 50 rannych zostało przetransportowanych lub zostanie przetransportowanych do specjalistycznych ośrodków leczenia oparzeń w krajach, które zaoferowały pomoc
– powiedział.
Dodał, że liczbę ofiar śmiertelnych nadal szacuje się na 40.
Solidarność działa w obliczu tej tragedii
– podkreślił Reynard.
Nasze zespoły robią wszystko, co możliwe, aby ratować życie, wspierać rodziny ofiar i jak najszybciej identyfikować osoby poszkodowane.
Śledztwo w sprawie przyczyn pożaru
Najnowsze informacje przekazała także prowadząca śledztwo prokuratorka kantonalna, Beatrice Pilloud. Poinformowała, że przesłuchano już dwójkę właścicieli baru – francuską parę, która kupiła lokal w 2015 roku.
Rozważane są wszystkie możliwości, żadna nie jest pomijana. Wszystko wskazuje jednak na to, że pożar wybuchł od ogni bengalskich przymocowanych do butelek z szampanem i trzymanych zbyt blisko sufitu. Od tego momentu wszystko zaczęło się palić, nastąpił bardzo gwałtowny i rozległy pożar
– powiedziała.
Pilloud zapowiedziała, że kolejny etap śledztwa obejmie takie aspekty, jak:
- ocena, czy bar spełniał przepisy bezpieczeństwa pożarowego,
- wcześniejsze remonty lokalu,
- dostępność odpowiednich systemów gaśniczych,
- ustalenie, czy drzwi wyjściowe spełniały normy.
Podkreśliła, że wszystkie dotychczas podane liczby dotyczące ofiar i rannych nie są ostateczne. Dodała również, że nikomu nie postawiono jeszcze zarzutów.
Śledztwo będzie nadal koncentrować się na pracach prowadzonych w barze, zezwoleniach na prowadzenie lokalu, środkach bezpieczeństwa, liczbie osób obecnych na miejscu oraz drogach ewakuacyjnych
– wyjaśniła.
Działania ratunkowe i pomoc medyczna
Szef kantonalnych służb ratunkowych, Fredy-Michel Roten, omówił środki wdrożone po tragedii.
Ranni zostali poddani wstępnej ocenie w zależności od ich stanu, a następnie przewiezieni do szpitali
– przekazał. Dodał, że część pacjentów zaintubowano i wprowadzono w stan śpiączki farmakologicznej.
Do akcji ratunkowej zmobilizowano 40 karetek pogotowia, 13 śmigłowców i dwa ciężkie pojazdy ratunkowe. Od czwartku na miejscu pracuje 150 ratowników, lekarzy i psychologów medycyny ratunkowej.
Polska oferuje pomoc poszkodowanym
Wcześniej w piątek premier Donald Tusk poinformował, że Polska jest gotowa do udzielenia specjalistycznej opieki medycznej poszkodowanym w pożarze.
Rzeczniczka MSWiA, Karolina Gałecka, podała, że Polska zaoferowała m.in. miejsca w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich:
- 4 miejsca na OIOM-ie,
- 10 miejsc dla pacjentów lżej poszkodowanych.
W pomoc zaangażowany jest również Państwowy Instytut Medyczny MSWiA.







