Posłuchaj audycji
Zimowa pomoc psom w Podgrodziu
W gminnym schronisku dla psów w Podgrodziu, zarządzanym przez Fundację Psi Azylek Zwierzęta w Potrzebie, zima oznacza wzmożoną mobilizację wolontariuszy. Jak mówią Agata Boba i Anna Augustynowicz, dzięki wsparciu gminy Dębica powstały dwa ogrzewane kontenery. Trafiają tam przede wszystkim starsze, schorowane psy oraz suczki ze szczeniętami, którym najtrudniej poradzić sobie z mrozem.
Kojce w schronisku znajdują się na zewnątrz, a psy mają ocieplane budy wyścielone słomą i kocami. Przy temperaturach sięgających minus kilkunastu stopni to wciąż za mało, dlatego fundacja zachęca do udziału w „Akcji Mróz” – przyjmowania psów na czas największych mrozów do domów tymczasowych.
Domy tymczasowe ratują życie i ułatwiają adopcje
Zgłoszenie chęci przyjęcia psa na czas zimy odbywa się poprzez wypełnienie ankiety przed adopcją – dostępnej na stronie fundacji. Formularz, taki sam jak przy adopcji stałej, pozwala wolontariuszom dobrać odpowiedniego psa do warunków danego domu. Jak podkreślają, nie każdy pies nadaje się do każdego opiekuna, a odpowiednie dopasowanie zwiększa szansę na udaną relację.
Akcja Mróz. W czym może pomóc?
Tymczasowa opieka jest dla psów szansą nie tylko na ciepło, ale także na socjalizację i poznanie ich zachowania w warunkach domowych, m.in. w kontakcie z innymi zwierzętami. Po poprzedniej edycji „Akcji Mróz” do schroniska wrócił tylko jeden pies, który szybko znalazł stały dom. Pozostałe zwierzęta zostały adoptowane albo przeczekały do adopcji w domach opiekunów tymczasowych.
Obecnie w Podgrodziu przebywa dziewięć psów i cztery szczeniaki. Część z nich już trafiła do domów tymczasowych, ale w placówce wciąż czekają m.in. suczka Aura, suczka ze szczeniętami oraz dwa duże psy, dla których najtrudniej znaleźć opiekunów. Wolontariuszki przypominają, że decyzja o adopcji – także psa takiego jak od trzech lat czekający na dom Jumbo – powinna być odpowiedzialna i przemyślana.
Sanok: przytulisko bez statusu schroniska
W Sanoku od ponad 30 lat działa przytulisko prowadzone przez Sanockie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Jak wyjaśnia prezes stowarzyszenia Aneta Zalewska, placówka nie spełnia formalnych wymogów, by uzyskać status schroniska – m.in. ze względu na zbyt małą odległość od budynków mieszkalnych, brak etatowych pracowników i inne kryteria.
Zwierzęta z terenu miasta i gminy Sanok trafiają do schroniska w Lesku, z którym samorządy mają podpisane umowy. Prezes podkreśla, że powstanie miejskiego lub miejsko-gminnego schroniska w Sanoku rozwiązałoby wiele problemów – umożliwiłoby opiekę nad zwierzętami na miejscu.
Interwencje, wolontariusze i apel o reagowanie
Towarzystwo w Sanoku zajmuje się przede wszystkim interwencjami po zgłoszeniach o zaniedbanych zwierzętach. Zimą takich zgłoszeń jest szczególnie dużo – tylko jednego dnia było ich kilkanaście. Chodzi o psy i koty bez odpowiednich bud, bez pożywienia, w złych warunkach, często na łańcuchach.
Aneta Zalewska przypomina, że znęcanie się nad zwierzętami to nie tylko bicie, ale także przetrzymywanie ich bez ochrony przed mrozem i słońcem, bez jedzenia czy w niewłaściwych warunkach. Stowarzyszenie apeluje o reagowanie na takie sytuacje, zgłaszanie ich i udostępnianie postów publikowanych w mediach społecznościowych przytuliska.

![Zima daje się we znaki. Trudne warunki jazdy na drogach wojewódzkich [AKTUALIZACJA] 2 - Polskie Radio Rzeszów Intensywne opady śniegu na Podkarpaciu. Drogi przejezdne, ale warunki bardzo trudne](https://radio.rzeszow.pl/wp-content/uploads/2026/01/transport-3916275_1280-350x250.jpg)


![Zima daje się we znaki. Trudne warunki jazdy na drogach wojewódzkich [AKTUALIZACJA] 5 - Polskie Radio Rzeszów Intensywne opady śniegu na Podkarpaciu. Drogi przejezdne, ale warunki bardzo trudne](https://radio.rzeszow.pl/wp-content/uploads/2026/01/transport-3916275_1280-120x86.jpg)


