Wyrównany początek meczu i remis po dwóch setach
Rzeszowianie przystępowali do meczu po trzech dotychczasowych występach w Lidze Mistrzów — porażce z Aluronem CMC Wartą Zawiercie oraz zwycięstwach nad Sportingiem Lizbona i SVG Lüneburg. Liczyli na powtórzenie wyniku z pierwszego starcia z niemiecką drużyną, gdy wygrali 3:0.
Spotkanie w Niemczech rozpoczęło się od zaciętej gry punkt za punkt. W pierwszym secie końcówka należała jednak do gospodarzy, którzy wygrali 25:23. Resovia szybko odpowiedziała — druga partia także była bardzo wyrównana, a rzeszowianie zachowali zimną krew w grze na przewagi. Wygrali 27:25 i doprowadzili do remisu 1:1.
Lüneburg odzyskuje kontrolę. Kluczowy trzeci set
Trzeci set miał podobny przebieg do poprzednich. Obie drużyny długo utrzymywały równy poziom, jednak ponownie to siatkarze z Lüneburga lepiej rozegrali końcówkę, zwyciężając 25:23. Resovia stanęła przed koniecznością odrabiania strat, by doprowadzić do tie-breaka.
Najsłabszy set Resovii przesądził o wyniku meczu
Czwarta partia okazała się najbardziej jednostronna w całym spotkaniu. Rzeszowianie zamiast powalczyć o piątego seta, oddali inicjatywę przeciwnikom. Gospodarze zagrali najlepszą partię w meczu, wygrywając 25:20 i zamykając całe spotkanie zwycięstwem 3:1.
Resovia, mimo podjęcia walki w trzech pierwszych setach, musiała uznać wyższość lepiej dysponowanego rywala. Drużyna wraca do Rzeszowa bez punktów zdobytych w Lidze Mistrzów.









