Policję zaalarmowali świadkowie. Zgłosili, że auto porusza się ulicami miasta w niebezpieczny sposób. Chwilę później kolejna osoba poinformowała, że samochód wjechał do rowu. Na miejsce ruszył patrol. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia – kierowca był kompletnie pijany.
43-latek został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Przyznał się do winy. Grozi mu nawet 5 lat więzienia. Policja podkreśla, że szybka reakcja świadków pozwoliła wyeliminować z drogi realne zagrożenie.









