Proces byłej policjantki z Tarnobrzega. Zarzut nieuprawnionego dostępu do danych
Kobieta jest oskarżona o przestępstwo urzędnicze polegające na nieuprawnionym sprawdzaniu danych mieszkańca Tarnobrzega w policyjnych bazach.
Chodzi o bezprawne uzyskanie dostępu do informacji niejawnych za pośrednictwem Krajowego Systemu Informacyjnego Policji.
Prokuratura: brak uzasadnienia służbowego
Zdaniem prokuratury funkcjonariuszka dokonywała sprawdzeń bez uzasadnienia służbowego i poza zakresem powierzonych jej obowiązków. Do zdarzeń miało dochodzić od stycznia do maja 2024 roku.
Śledczy uznali, że działania te mogły stanowić przekroczenie uprawnień.
Oskarżona nie przyznaje się do winy
Kinga B. nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień. Twierdzi, że jest niewinna. We wrześniu ubiegłego roku została wydalona ze służby.
Jesienią media informowały, że podczas przeszukania mieszkania jednego z pseudokibiców klubu Siarka Tarnobrzeg policjanci zastali tam Kingę B. Wkrótce potem kobieta stała się obiektem fali hejtu w internecie.
Proces ma wyjaśnić, czy działania byłej policjantki stanowiły przekroczenie uprawnień i naruszenie przepisów dotyczących dostępu do danych.









