„Kupujący trafiają na barierę cenową”
Kupujący trafiają dziś na barierę cenową wynikającą ze spekulacji mieszkaniowej
– mówili działacze partii Razem podczas konferencji na Rzeszowskim Rynku.
Hasła znane z ogłoszeń deweloperskich – „idealne dla singla, pary lub jako lokata kapitału” – zdaniem działaczy pokazują problem mieszkaniowy w Polsce. Lokale pozostają pustostanami lub trafiają na rynek najmu krótkoterminowego, ograniczając podaż mieszkań i podwyższając ceny.
Najbardziej odczuwają to młodzi ludzie, którzy chcą założyć rodzinę, kupić pierwsze mieszkanie lub wyprowadzić się od rodziców
– podkreślali.
Komitet uchwałodawczy i wyższy podatek od pustostanów
Nowo powołany Rzeszowski Komitet Antyspekulacyjny ma doprowadzić do przyjęcia przez Radę Miasta uchwały określającej kierunki działań dla prezydenta Rzeszowa. Chodzi o stosowanie wyższej stawki podatku wobec lokali, które formalnie są mieszkaniami, lecz nie służą zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych.
Chcemy, aby Rzeszów pobierał wyższą kwotę podatku, czyli 35 zł 36 gr za metr kwadratowy zamiast 1 zł 24 gr
– wyjaśniała Wiktoria Schabowska z zarządu rzeszowskiego koła partii Razem.
Podatek miałby objąć puste lokale inwestycyjne, niesprzedane mieszkania deweloperskie oraz lokale wykorzystywane w najmie krótkoterminowym.
Obecnie inwestycyjne pustostany, mimo że nie zabezpieczają mieszkaniowych potrzeb, korzystają z niższej stawki podatkowej. Stoją puste, blokują podaż i podwyższają ceny najmu. Zyskują na tym jedynie spekulanci
– argumentowała.
Działacze powoływali się na uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego, która potwierdza możliwość stosowania wyższej stawki wobec lokali niewykorzystywanych do celów mieszkaniowych.
Nasza propozycja opiera się na aktualnym orzecznictwie i daje samorządom narzędzie do walki ze spekulacją. Tylko spekulanci odczują tę zmianę, nie zwykli mieszkańcy
– dodała Schabowska.
„To nierówna i nieuczciwa konkurencja”
Do sprawy odniósł się przewodniczący partii Razem, Adrian Zandberg.
To akcja na rzecz zdrowego rozsądku. Dziś pozwalamy ludziom, którzy zarabiają na pustostanach, aby udawali, że to zamieszkiwanie lokali, a nie prowadzenie działalności gospodarczej. To nierówna i nieuczciwa konkurencja, która ma paskudne konsekwencje dla ludzi, którzy chcą kupić swoje pierwsze mieszkanie
– mówił.
Partia przygotowała również projekt ustawy o podatku antyspekulacyjnym, zakładający dodatkowe opodatkowanie od trzeciego i kolejnego mieszkania.
Inne ugrupowania nie poparły dotąd propozycji. Minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Polski 2050 przyznała, że ma uwagi do projektu, ale go nie poparła. Nowa Lewica zapowiadała własne rozwiązania, jednak ich nie przedstawiła.
Trzymanie tego projektu w sejmowej zamrażarce nie uderza w partię Razem, tylko w młodych ludzi, którzy czekają, aż państwo w końcu zrobi coś ze spekulacją i obniży ceny mieszkań
– zwrócił się Zandberg do marszałka Włodzimierza Czarzastego.
300 podpisów
Aby zarejestrować komitet uchwałodawczy, działacze potrzebowali 300 podpisów mieszkańców. Jak zapowiadają, to dopiero początek działań na rzecz „ożywienia nieaktywnego rynku mieszkaniowego w Rzeszowie” i zwiększenia dostępności mieszkań dla osób, które chcą w nich realnie zamieszkać, a nie traktować je wyłącznie jako inwestycję.









