Decyzja szefa rządu
O swojej decyzji Tusk poinformował we wpisie na X w środę po południu. Wcześniej tego dnia na briefingu prasowym wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że zgłosił gotowość sił i środków Wojska Polskiego do ewakuacji Polaków potrzebujących pomocy medycznej na Bliskim Wschodzie. Podkreślił, że ewakuacja pozostałych obywateli odbywa się środkami transportu cywilnego.
Ewakuacja przez wojsko
Kosiniak-Kamysz mówił wcześniej w środę, że ewakuacja organizowana przez wojsko będzie dotyczyła tych osób, które potrzebują pomocy medycznej raz „których zdrowie i życie z uwagi na ich stan zdrowia jest po prostu zagrożone”. – Odebrałem kolejny meldunek od dowódcy operacyjnego pana gen. Macieja Klisza i dowódcy generalnego, gen. Marka Sokołowskiego o pełnej gotowości do wsparcia MSZ w tych działaniach związanych z zabezpieczeniem naszych rodaków, którzy przebywają na Bliskim Wschodzie – powiedział.
Kilkuset obywateli wróciło do kraju
Dopytywany o szczegóły, przekazał, że transport wojskowy wyruszy, gdy przeprowadzone zostaną odpowiednie procedury oraz zapewniona zostanie możliwość przelotu. – Ocena bezpieczeństwa na pierwszym miejscu – dodał wicepremier. Szef MON wskazał, że ewakuacja pozostałych obywateli odbywa się środkami transportu cywilnego. – Są używane z jednej strony biura podróży, z drugiej Polska Organizacja Turystyczna, LOT – zaznaczył.
O tym, że w ciągu kilkunastu godzin w Omanie ma wylądować samolot wysłany po Polaków wymagających pomocy medycznej Tusk poinformował wcześniej w środę. Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki przekazał, że od wtorku 574 polskich obywateli wróciło z Bliskiego Wschodu do Polski.








