Jak informuje ratownik dyżurny bieszczadzkiej grupy GOPR Zdzisław Dębicki, w nocy temperatura w górach spadała nawet do około minus pięciu stopni.
Lepiej zabrać na wędrówkę raczki
Rano śnieg jest twardy, szlaki zmrożone, dlatego warto zabrać raczki. W ciągu dnia słońce podnosi temperaturę i szlaki stają się trudniejsze, śnieg robi się ciężki, a wędrówka wymaga większego wysiłku
– wyjaśnia.
Pomimo zmiennych warunków, w góry nadal warto wychodzić.
Jeżeli pogoda jest ładna i na dole, i na górze, ludzie chętnie wychodzą na szlaki. Jeszcze można pochodzić, bo później, gdy stopnieje więcej śniegu, szlaki staną się błotniste i trudniejsze
– mówi Dębicki.
Niewielki ruch turystyczny i brak interwencji ratowników
Na razie ruch turystyczny w Bieszczadach jest niewielki. Ratownicy podkreślają, że w ciągu ostatnich dni nie było interwencji na górskich szlakach.
Mimo sprzyjającej pogody dyżurny ratownik GOPR przypomina o odpowiednim przygotowaniu do górskich wyjść. Warunki w Bieszczadach mogą szybko się zmieniać, zwłaszcza gdy pojawi się silniejszy wiatr.
Największym zainteresowaniem turystów cieszą się obecnie szlaki prowadzące na Połoninę Wetlińską, Tarnicę oraz na Wielką i Małą Rawkę.









