Ekspertka o ataku niedźwiedzia w Kalnicy
Ekspertka skomentowała medialne doniesienia o mężczyźnie z Podkarpacia, który 8 marca został pogryziony przez niedźwiedzia w pobliżu swojego domu. Jak donosiły media, w okolicach Kalnicy w gminie Cisna, 53-letni mężczyzna został zaatakowany podczas spaceru leśną drogą. Zwierzę miało ugryźć go dwa razy, a wszystko działo się ok. 300 m. od miejsca zamieszkania ofiary, która – choć została przewieziona do szpitala – jest w ogólnie dobrym stanie.
Zdaniem dr Kiełbik w takich sytuacjach kluczowe znaczenie mają szczegóły zdarzenia.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że doszło do nagłego spotkania, które zaskoczyło zarówno człowieka, jak i zwierzę. Niedźwiedź mógł poczuć się zagrożony
– powiedziała dr Kiełbik.
To mogła być samica z młodymi
Jak dodała, bardzo możliwe jest także, że była to samica z młodymi.
Niedźwiedzice są bardzo troskliwymi matkami i niezwykle silnie bronią swojego potomstwa. Jeżeli człowiek pojawi się zbyt blisko młodych, samica może zareagować gwałtownie, aby zwiększyć dystans i odstraszyć potencjalne zagrożenie
– wyjaśniła.
Młode niedźwiedzie rodzą się zimą w gawrze – najczęściej w styczniu lub lutym – i wiosną są jeszcze bardzo małe oraz całkowicie zależne od matki. Noworodki ważą zaledwie kilkaset gramów i przez pierwsze miesiące żywią się wyłącznie bardzo kalorycznym mlekiem samicy.
Najważniejsza jest ochrona potomstwa
Ochrona potomstwa jest dla samicy absolutnym priorytetem. Niedźwiedzica uczy młode, co jest jadalne, jak zdobywać pokarm i jak unikać zagrożeń. Opieka nad nimi trwa nawet do dwóch–trzech lat
– powiedziała ekspertka.
Zdaniem dr Kiełbik zachowanie niedźwiedzia opisane w doniesieniach medialnych może wskazywać raczej na próbę odstraszenia niż rzeczywisty atak.
Gdyby niedźwiedź naprawdę chciał poważnie skrzywdzić człowieka, mógłby to zrobić. W wielu przypadkach chodzi raczej o zwiększenie dystansu i zmuszenie człowieka do wycofania się
– zaznaczyła.
Siedliska drapieżników bliżej ludzkich zabudowań
Ekspertka przypomniała, że niedźwiedzie zazwyczaj reagują na obecność ludzi ucieczką. Czasami jednak mogą najpierw obserwować otoczenie, np. stając na tylnych łapach – co nie jest oznaką agresji, lecz próbą lepszego rozpoznania sytuacji.
Do konfliktów dochodzi najczęściej wtedy, gdy zwierzę zostanie zaskoczone z bliskiej odległości, broni młodych lub pożywienia. Jak dodała dr Kiełbik, coraz częstsze spotkania ludzi z dużymi drapieżnikami wynikają także ze zmniejszającego się dystansu między siedliskami zwierząt a ludzką infrastrukturą.

![Siatkarki DevelopResu Rzeszów rozpoczynają rywalizację w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń 2 - Polskie Radio Rzeszów Dwunaste zwycięstwo z rzędu DevelopResu. Pewne 3:0 w Plovdiv [ZDJĘCIA]](https://radio.rzeszow.pl/wp-content/uploads/2026/01/DSC01188-350x250.jpg)







