Argumenty za usunięciem monumentu
Zdaniem posłanki PiS Ewy Leniart pomnik nie upamiętnia wyzwolenia, lecz zniewolenie przez komunę i związane z tym zmiany ustrojowe. Podkreśliła również, że obiekt nadal stoi mimo prawomocnego wyroku sądu z 2018 roku, który wskazywał na potrzebę jego usunięcia.
Polityk wezwała prezydenta Rzeszowa do podjęcia działań i likwidacji monumentu, który – jak zaznaczyła – „utrwala nieprawdę”.
Zarzuty radnych wobec władz miasta
Radni PiS zarzucili prezydentowi uchylanie się od realizacji wcześniejszej uchwały. Mateusz Szpyrka przypomniał o wielokrotnych ponagleniach kierowanych do władz miasta.
Z kolei radny Piotr Kilar zwrócił uwagę na pisma komisji bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz interpelację z 2024 roku, które miały skłonić prezydenta do działania. Jak zaznaczył, mimo tych działań pomnik nadal znajduje się w przestrzeni publicznej.
Formalności mogą potrwać miesiące
Artur Gernand z kancelarii prezydenta Rzeszowa podkreślił, że ewentualna rozbiórka nie będzie prosta. Jak zaznaczył, formalności związane z usunięciem pomnika mogą potrwać co najmniej kilka miesięcy. Na styczniowej sesji Rady Miasta Rzeszowa zabezpieczono 100 tysięcy złotych na demontaż Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej.
Tekst i fot.: Michał Bednarek









