Naloty na południe Libanu
Jak podaje agencja AFP, powołując się na libańskie media państwowe, w nocy z wtorku na środę (24-25.03) w wyniku izraelskich nalotów zginęło co najmniej dziewięć osób.
Według agencji ANI rannych zostało co najmniej 23 mieszkańców. Ataki koncentrowały się w regionie An-Nabatijja oraz w pobliżu miasta Sydon.
Izraelska armia wezwała także do natychmiastowej ewakuacji ludności z siedmiu dzielnic południowych przedmieść Bejrutu, uznawanych za bastion Hezbollahu.
Izrael zapowiada rozszerzenie działań
Izraelski minister obrony Israel Katz poinformował, że wojska izraelskie prowadzą działania na terytorium Libanu.
Jak zaznaczył, celem jest przejęcie „wysuniętej linii obrony” aż do rzeki Litani, oddalonej o około 30 kilometrów od granicy.
Setki tysięcy mieszkańców południowego Libanu, którzy zostali ewakuowani na północ, nie wrócą na południe od Litani, dopóki nie zostanie zapewnione bezpieczeństwo mieszkańców północy (Izraela)
– podkreślił polityk.
Hezbollah poinformował o walkach z siłami izraelskimi w strefie przygranicznej oraz o ostrzale północnego Izraela. W wyniku jednego z ataków zginęła kobieta.
Rosnąca liczba ofiar i przesiedleńców
Według władz w Bejrucie od początku miesiąca zginęło już ponad tysiąc osób, a około milion mieszkańców zostało przesiedlonych.
Izrael wraz ze Stanami Zjednoczonymi prowadzą od 28 lutego działania wojenne przeciwko Iranowi. Dwa dni później Hezbollah rozpoczął ataki odwetowe na Izrael.








