Instrument niemal niesłyszalny
W ogóle go nie słychać, nawet stojąc obok.
– mówią osoby odwiedzające rynek.
Jak tłumaczą urzędnicy, ściszenie było reakcją na uwagi części mieszkańców, którym przeszkadzały zbyt głośne i częste występy. Nie wykluczają jednak, że w sezonie letnim instrument może znów grać nieco donośniej – „nie mówimy nie”.
Fortepian, który ożywił rynek
Fortepian na rzeszowskim rynku początkowo miał być jedynie sezonową atrakcją, ale na stałe wpisał się w krajobraz miasta. Mieszkańcy i turyści podkreślają, że ożywia Stare Miasto i zachęca do spontanicznych występów.
Ludzie mogą przyjść, pograć, pośpiewać, może ktoś lubi posłuchać – czemu nie? To świetny pomysł. Sprawia dużo przyjemności.
– dodają.
Jak fortepian trafił na rynek?
Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa przypomina, że instrument pojawił się na rynku dzięki inicjatywie lokalnych restauratorów, którzy sfinansowali jego wypożyczenie na trzy miesiące. Szybko okazało się jednak, że fortepian cieszy się ogromnym zainteresowaniem:
Gdy zobaczyliśmy, jak wiele osób potrafi grać – lepiej lub gorzej, ale często naprawdę dobrze – zapadła decyzja o zorganizowaniu zbiórki.
– wyjaśnia Gernand. Miasto dołożyło brakującą kwotę i instrument został zakupiony na stałe.
Awarie i wandalizm
Zdarzały się również przypadki uszkodzeń. Jak podkreśla urzędnik, były to efekty działalności wandali. Każdy taki incydent jest zgłaszany policji, a instrument znajduje się pod stałym nadzorem monitoringu miejskiego.
Fortepian zostaje na rynku
Ratusz podkreśla, że fortepian pozostanie na rynku, bo stał się ważnym elementem miejskiej przestrzeni.
Ten instrument dodaje kolorytu naszemu miastu. Widzimy, jak wiele osób korzysta z niego z radością.
– mówi przedstawiciel Kancelarii Prezydenta.
Miasto apeluje jednocześnie o szacunek dla wspólnego mienia, by fortepian mógł dalej służyć mieszkańcom i gościom Rzeszowa.








