Wszystkie wyloty z międzynarodowego lotniska w Brukseli odwołane, dotyczy to również rejsów Polskich Linii Lotniczych. Powodem jest strajk generalny w Belgii zorganizowany przez dwie największe centralne związkowe przeciwko cięciom budżetowym i reformie emerytalnej.
Od kilku dni belgijskie media informowały o strajku, że żaden samolot z Brukseli dziś nie wyleci. Na lotnisku są pustki, choć byli i tacy, którzy o strajku nie słyszeli. „Nie mieszkam w Belgii, tylko w Niemczech. 3 godziny jechałem autem. Miałem lecieć do Chin, a potem kolejne loty. Wszystko się teraz zawaliło i nie wiem, co mam zrobić” – powiedział Polskiemu Radiu jeden z pasażerów.
„Nie słyszeliśmy o strajku. Chciałem lecieć do Tunezji. Mam nadzieję, że zmienię lot i polecę jeszcze dziś z innego lotniska” – skarżył się jeden z turystów.
„Przyleciałem z Abu-Dhabi i chcę lecieć dalej do Toronto, bo mam egzamin. To smutne. Zapłaciłem 1400 euro, by być na czas” – mówi jeden z podróżnych.
Zamknięte jest w poniedziałek (31.03) także lotnisko w Charleroi pod Brukselą, obsługując tanie linie lotnicze.
Strajk generalny odbija się też na transporcie kolejowym, bo ograniczona liczba pociągów wyjechała na tory. Problemy są również z komunikacją miejską we wszystkich trzech regionach – w Brukseli, Walonii i Flandrii.
IAR