O dostawach przez Hutę Stalowa Wola Bojowych Wozów Piechoty „Borsuk” dla polskiej armii rozmawiali dziś (31.03) uczestnicy Panelu Politycznego Polskiego Radia Rzeszów. W czwartek (27.03) podpisana została umowa wykonawcza na dostawę dla wojska 111 „Borsuków”, umowę ramową w tej sprawie zawarł jeszcze rząd PiS. Zakładała ona dostawę blisko 1400 „Borsuków” w wersjach bojowych i specjalistycznych, ale nie poszła za tym umowa wykonawcza.
Jak mówiła podczas debaty posłanka KO-PO Joanna Frydrych, pojawił się konkret zamiast intencji, a według prezesa PGZ ma nastąpić też zwiększenie możliwości produkcyjnych dotyczących „Borsuków”. Podobnie uważa Paweł Bartoszek z PSL, który przypomina, że kontrakt oznacza zainwestowanie na Podkarpaciu 6,5 miliarda złotych, a dla wojska przezbrojenie w nowoczesne wozy 2 batalionów wojska.
Z kolei według przedstawiciela Konfederacji Ireneusza Dzieszko, problemem jest międzynarodowy, łańcuch dostaw elementów do „Borsuka” – od amerykańskich poprzez kanadyjskie, niemieckie oraz izraelskie, który może zostać przerwany w przypadku kryzysowej sytuacji. Lepszym rozwiązaniem byłoby przyjęcie modelu tureckiego czyli rozwój konstrukcji z własnym kompleksowym wkładem zarówno myśli technicznej, ale także materiałowym oraz produkcyjnym.
Zdaniem Krzysztofa Stańki z Polski 2050 mimo takich zastrzeżeń, trzeba wspierać polską myśl zbrojeniową, bo to dobry kierunek rozwoju. Gabriel Zajdel z Lewicy mówił, że każda taka inwestycja jest bardzo ważna, bo przespaliśmy mnóstwo czasu, a obudziliśmy się tylko, dlatego że Donald Trump został prezydentem USA. Natomiast dla posła Piotra Uruskiego z PiS umowa na „Borsuki” to ruch w dobrym kierunku ponieważ zbrojenia w obecnej sytuacji wojny na Ukrainie są po prostu konieczne.
Z gośćmi rozmawiała Monika Domino.
Tekst: J. Pasierb / fot. F. Kłęk