Turyści wędrujący po bieszczadzkich szlakach mogą napotykać nietypowe rany na drzewach, głównie jodłach, czasem też jesionach, modrzewiach czy świerkach. To ślady żerowania niedźwiedzi – poinformował rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, Edward Marszałek. Jak wyjaśnił niedźwiedzie zdzierają korę pazurami, następnie siekaczami zeskrobują rozmiękłe łyko, uzupełniając swoją dietę o mikroelementy z soków drzew. Leśnik przyznał, że takie zachowania niedźwiedzi obserwowane są od dawna, bywa, że łupem jednego osobnika pada kilkadziesiąt jodeł.
Niedźwiedzie gustują w drzewach z gładką korą, o równym pniu i bez sęków. W leśnych ostępach obserwujemy to zjawisko od lat, występuje ono w zasadzie tylko wiosną i nie każdego roku
– objaśnił Kazimierz Nóżka, leśnik, znawca niedźwiedzich zwyczajów.
Jak informują leśnicy ślady bytowania wielkiego drapieżnika spotkać można w wielu miejscach, nawet przy turystycznych szlakach. Warto o tym wiedzieć.
Oprac J. Ślońska







