Przetarg na 32 śmigłowce Black Hawk, które miały być produkowane w Mielcu, został unieważniony.
To decyzja zła z punktu widzenia Mielca
– uważa Ireneusz Dzieszko z Konfederacji.
Polityk odniósł się także do sytuacji na granicy z Niemcami.
Gdyby nie pojawiły się tam patrole, to nie wiedzielibyśmy do tej pory o skali tego, co tam się dzieje
– mówi.
„Ruch Obrony Granic” działa legalnie, ponieważ nikomu nie postawiono zarzutów. Problemem tego rządu jest to, że ludzie wyręczają go w działaniach obrony granic
– dodaje Ireneusz Dzieszko z Konfederacji.
Więcej w rozmowie Romana Adamskiego.
Tekst: MP









