Przyszłość bieszczadzkiej porodówki w Lesku pozostaje niepewna. W najbliższy piątek (05.09) temat będzie omawiany na zamkniętym posiedzeniu komisji, poprzedzającym sesję Rady Powiatu Leskiego.
Oddział ginekologiczno-położniczy, ostatni w Bieszczadach i okolicznych powiatach, miał wznowić działalność 1 września, jednak nadal pozostaje zamknięty. Oficjalnie powodem jest remont, jednak władze powiatu wskazują na poważniejszy problem – brak lekarzy neonatologów.
Wicestarosta leski, Wiesław Kuzio, wyjaśnia, że sytuacja została przedstawiona radnym po spotkaniu w Narodowym Funduszu Zdrowia.
Brak neonatologa oznacza, że bezpieczne porody nie mogą być zapewnione. Dla mieszkanek regionu, oddalonych od najbliższego szpitala o kilkadziesiąt kilometrów, to dramatyczna sytuacja, która budzi strach o zdrowie i życie w nagłych przypadkach.
Jedna z kobiet, która doświadczyła komplikacji okołoporodowych, podkreśla, że bez szybkiej pomocy mogło dojść do tragedii.
Relacja Piotra Olechniewicza.
Tekst P. Olechniewicz



![Babcia potrąciła półtoraroczną wnuczkę na prywatnej posesji. Dziecko trafiło do szpitala 4 - Polskie Radio Rzeszów Wypadek w Sadkowej Górze. Lądował śmigłowiec LPR, 63-letnia kobieta zabrana do szpitala [AKTUALIZACJA]](https://radio.rzeszow.pl/wp-content/uploads/2026/07/LPR-350x250.jpg)



