Mieszkaniec Tarnobrzega zgłosił możliwe naruszenie przepisów środowiskowych po usunięciu wierzby płaczącej przy ulicy Dekutowskiego. Jego zdaniem drzewo było zdrowe i nie zagrażało otoczeniu.
Zgłaszający: drzewo było zdrowe, a procedury naruszone
Mężczyzna twierdzi, że informację o planowanej wycince przekazano „dwa dni przed wykonaniem prac, a nie, jak wymaga prawo, około miesiąca wstecz”. Wskazuje również, że „nie przeprowadzono obowiązkowych konsultacji społecznych” dotyczących usunięcia drzewa.
Spółdzielnia: były wcześniejsze informacje i decyzja komisji
W odpowiedzi Jacek Foc, wiceprezes spółdzielni „Siarkowiec”, podkreślił, że „o planach wobec wierzby informowano już ponad dwa lata temu”, a wniosek o jej usunięcie złożył przewodniczący lokalnej rady osiedla.
Prezydent Tarnobrzega powołał komisję, która zbadała stan drzewa i stwierdziła, że jest spróchniałe, więc trzeba było je wyciąć
– dodał przedstawiciel spółdzielni
Prezydent: będą nowe nasadzenia
Słowa wiceprezesa potwierdził prezydent Tarnobrzega Łukasz Nowak, zaznaczając jednocześnie, że miasto planuje posadzić wkrótce około 270 roślin.
To w ramach rekompensaty za wycinki i straty po burzach
– wyjaśnił samorządowiec.
Zgłaszający poinformował o wycince Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Zgłoszenie przyjęto 2 grudnia i jest obecnie rozpatrywane.
Fot. M. Tomasiewicz / Mieszkaniec Tarnobrzega







