Sprawę wycinki zgłosił miejskim służbom reporter PAP, który był na miejscu po sygnale od jednego z toruńskich społeczników. Rzecznik toruńskiego magistratu, Marcin Centkowski, poinformował w piątek, że nielegalna wycinka miała miejsce na powierzchni blisko 1,3 ha w granicach obszaru Natura 2000 na Kępie Bazarowej.
Podczas przeglądu drzewostanu przeprowadzonego w połowie grudnia ubiegłego roku nie stwierdzono jakichkolwiek oznak nielegalnej wycinki, co sugeruje, że ten haniebny czyn mógł mieć miejsce w okresie świątecznym
– wskazał Centkowski.
Szok i zdumienie specjalistów
Kierownik referatu utrzymania zieleni Urzędu Miasta Torunia, Tomasz Kozłowski, powiedział PAP na miejscu, że pracuje w tej branży kilkadziesiąt lat, ale takich szkód wykonanych w obszarze chronionym bez żadnego jasnego powodu nie widział.
Przecież tu nikt nie robił tego, aby ukraść drewno. Drzew powalonych jest kilkaset. Zdecydowana większość to drzewa zdrowe. Nikt od dziesięcioleci nie tnie w lasach siekierami. Trudno mi uwierzyć w to, co tu widzę
– mówił wyraźnie poruszony Kozłowski. Wyjaśnił, że miasto zgłosiło na policję znaczne straty w środowisku w obszarze chronionym.
Reporter PAP spotkał na miejscu pracujących policjantów. Jedną z czynności będzie przeglądanie monitoringu w okolicznych dojazdach do punktu widokowego na lewym brzegu Wisły, żeby spróbować namierzyć sprawcę bądź sprawców.
Musiało do tego dojść w okresie świątecznym. Ile osób musiało to robić? Trudno powiedzieć. Odgłos siekiery nie jest tak alarmujący jak piły motorowej, więc może dlatego nikt nic nie zgłaszał
– dodał Kozłowski.
Znaczące straty przyrodnicze
Magistrat podkreśla, że straty przyrodnicze są znaczące. Urząd Miasta zwrócił się do mieszkańców z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu sprawy.
Jeżeli ktoś posiada jakiekolwiek informacje, które mogłyby pomóc w ustaleniu sprawców, prosimy o ich przekazanie Komendzie Miejskiej Policji w Toruniu. Jednocześnie dziękujemy tym osobom, które zgłosiły sprawę do Wydziału Środowiska i Ekologii UMT. Dziękujemy, że wspólnie troszczymy się i z uwagą podchodzimy do terenów zielonych w naszym mieście
– wskazali przedstawiciele magistratu.
Kozłowski zaznaczył, że tak masowe nielegalne działanie powoduje realne obawy o miejski drzewostan. Około kilometra od miejsca zdarzenia znajduje się rezerwat Kępa Bazarowa.
Dr Lucjan Rutkowski z Instytutu Biologii UMK poinformował PAP, że wśród ściętych drzew znajdują się klony jawory, olchy, wiązy i jesiony. Część drzew miała średnicę ponad 100 centymetrów i mogła rosnąć ok. 70–80 lat. Wycięto też wiele młodszych drzew.
Trudno mi sobie wyobrazić, ile siły i pracy trzeba, żeby dokonać tak wielkiej wycinki. Najgorsze jest to, że w wielu punktach w miejsce rodzimego drzewostanu wejdzie teraz inwazyjny klon jesionolistny
– ocenił przyrodnik.
Policja prowadzi czynności
Rzecznik prasowy toruńskiej policji, asp. Dominika Bocian, potwierdziła PAP, że funkcjonariusze prowadzą czynności w tej sprawie.
Policjanci zostali powiadomieni przez pracownika Urzędu Miasta o nielegalnym wycięciu drzew na terenie Natura 2000 przy ul. Majdany w Toruniu. Policjanci udali się na miejsce i prowadzili pierwsze czynności, m.in. oględziny
– przekazała asp. Bocian.
Zdaniem ekologów: „robota szaleńca”
Wiceprezes Fundacji Zielone Kujawy, Mariusz Warachim, był w piątek na miejscu wycinki.
Wygląda to na robotę szaleńca. Nie wierzę jednak, że nikt wokół nie słyszał, gdy ścinanie siekierami trwało. Nigdy niczego takiego nie widziałem w obszarze chronionym. Tu nawet nie chodziło o kradzież drewna, a o jakiś obłęd i myślenie na zasadzie: naprawię las. Tak to wygląda. Inaczej nie umiem sobie tego wytłumaczyć. Część drzew była ścięta z liśćmi, więc musiało to być jesienią, ale większość padła na pewno w grudniu. Gdy drzewo spada, jest jednak huk. Samo rąbanie siekierą to także trzask i hałas. Naprawdę dziwne jest to, że tego nikt nie słyszał
– analizował Warachim.
Podkreślił, że zrąbano przede wszystkim cenne gatunki drzew. Fundacja Zielone Kujawy złożyła zawiadomienie w tej sprawie do Urzędu Marszałkowskiego.
Urząd miasta szybko zadziałał, to trzeba pochwalić. Znaleźliśmy tu piękne, wielkie powalone klony polne o obwodzie w odziomku ok. 230 cm. Nie tknięto drzew suchych, które niedługo i tak padną, ale wycięto same cenne gatunki. Tragedia
– ocenił Warachim.



![[ZDJĘCIA] Raport rolniczy: Zdrowa żywność – nasze wybory mają znaczenie 4 - Polskie Radio Rzeszów [ZDJĘCIA] Raport rolniczy: Zdrowa żywność – nasze wybory mają znaczenie](https://radio.rzeszow.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMGL9317-350x250.jpg)
![Ostrzeżenia IMGW dla Podkarpacia: silny mróz, śnieg i zamiecie 5 - Polskie Radio Rzeszów [AKTUALIZACJA] Warunki na drogach i ciężka sytuacja energetyczna na Podkarpaciu po opadach śniegu](https://radio.rzeszow.pl/wp-content/uploads/2025/11/niski-kat-strzalu-osoby-idacej-po-pokrytym-sniegiem-chodniku-pod-sniegiem-e1763880211157-120x86.jpg)


