Jak informuje dyżurny zimowego utrzymania dróg Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie, Iwona Fejdasz, wszystkie trasy pozostają przejezdne, choć kierowcy nadal muszą liczyć się z typowo zimowymi warunkami.
Bieszczady i południe regionu pod znakiem mrozu
W rejonach Bieszczad, obejmujących m.in. Ustrzyki Dolne, Rymanów i Jasło, temperatury spadają nawet do minus dziesięciu stopni Celsjusza. Opady są niewielkie lub nie występują, jednak lokalnie pojawia się drobny śnieg. Drogi są przejezdne, choć miejscami zalega zajeżdżony śnieg i błoto pośniegowe. Dodatkowym utrudnieniem bywa umiarkowany wiatr.
Północno-wschodnia część województwa z lokalnymi utrudnieniami
W rejonach Lubaczowa i Jarosławia notowane są temperatury od minus ośmiu do minus sześciu stopni. Opady są sporadyczne, jednak kierowcy mogą napotkać lokalne zawieje śnieżne oraz okresowe pogorszenie widoczności. Nawierzchnie dróg pozostają przejezdne, choć miejscami występuje śliskość i błoto pośniegowe.
Centrum regionu bez opadów
W centralnej części województwa, wzdłuż drogi krajowej nr 4 w rejonie Łańcuta, nie odnotowuje się opadów. Temperatury utrzymują się na poziomie około minus siedmiu stopni. Drogi są przejezdne, jednak kierowcy powinni uważać na lokalne oblodzenia oraz fragmenty z zajeżdżonym śniegiem i mokrą nawierzchnią.
Stabilne warunku na północy Podkarpacia
Na północy regionu, w Kotlinie Sandomierskiej, obejmującej m.in. Mielec i Stalową Wolę, panują podobne temperatury jak w centrum województwa. Brak opadów sprzyja stabilizacji sytuacji drogowej. Nawierzchnie są w większości czarne i mokre, miejscami pojawia się błoto pośniegowe oraz lokalne zaśnieżenia.
Brak utrudnień na drogach krajowych
Dobre informacje napływają również od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. GDDKiA nie zgłasza żadnych utrudnień na podkarpackich drogach krajowych. Służby drogowe apelują jednak do kierowców o zachowanie ostrożności, dostosowanie prędkości do warunków oraz zachowanie bezpiecznych odstępów, szczególnie w godzinach porannych i wieczornych, gdy temperatury są najniższe.
Fot. S. Taranda (drogi w Rzeszowie w piątek (9.01) wczesnym rankiem)







