Nasi podopieczni pomagają w wyszukiwaniu osób, które potrzebują pomocy, by w tak niebezpiecznym okresie, jak teraz, trafili na noc do schroniska
– mówi Marek Twaróg, dyrektor Rzeszowskiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.
Statutowo dysponujemy 17 miejscami. Minionej nocy było 26 osób, z których 4 przyprowadzili właśnie nasi podopieczni
– zaznacza.
We wszystkich placówkach towarzystwa przebywa obecnie 95 osób. W schronisku bezdomni mogą nie tylko przenocować, ale tez otrzymać posiłek, skorzystać z łaźni oraz wyprać ubrania.
Z gościem dnia rozmawia Wojciech Wójcik.







