Europosłanka o kulisach rozmów w sprawie umowy Mercosur
Działania polityków PIS nie pomagały w znalezieniu mniejszości blokującej wejście w życie umowy handlowej z krajami Mercosur
– powiedziała na naszej antenie Elżbieta Łukacijewska, podkarpacka eurodeputowana Koalicji Obywatelskiej.
Za rządów PIS nikt nie protestował przeciwko tej umowie
– dodała.
Europosłanka zaznaczyła, że obecna koalicja podejmowała próby zablokowania porozumienia, jednak – jak stwierdziła – „po wizycie prezydenta Nawrockiego we Włoszech, kraj ten wycofał swoje poparcie dla państw blokujących, w tym Polski”.
Korzyści dla przedsiębiorców, dostęp do metali i nowe rynki
Mimo braku mniejszości blokującej, Łukacijewska podkreśla, że „na umowie handlowej z krajami Mercosur możemy odnieść wiele korzyści”.
Nie dotyczy ona bowiem tylko rolnictwa i otwiera olbrzymi rynek zbytu dla polskich przedsiębiorców, także dla rolników oraz dostęp do metali rzadkich
– powiedziała europosłanka.
Zabezpieczenia dla europejskich rolników
Jak dodała, udało się zatwierdzić „szereg rozwiązań zabezpieczających interesy polskich i europejskich rolników”. Wskazała również, że w umowie znalazł się zapis, zgodnie z którym „produkty z tych państw trafiające na rynek unijny muszą mieć taką samą jakość, jak żywność europejska”.
Jednoznaczne normy i wymóg oznaczeń
Łukacijewska wyjaśnia, że importowana żywność „jeżeli nie będzie spełniała norm, nie zostanie dopuszczona do obrotu”. Podkreśliła również konieczność dodatkowego oznaczenia produktów z krajów Mercosur.
Muszą mieć też dodatkowe oznaczenie skąd pochodzą, żeby konsument miał świadomość co kupuje
– powiedziała.
Z gościem dnia rozmawia Monika Domino.









