Skazany za zbrodnię mimo braku dowodów
Piotr P. został skazany w 2006 roku w Niemczech na karę dożywocia za zabójstwo kobiety na tle rabunkowym, mimo że – jak podkreślają jego obrońcy – nie istniały bezpośrednie dowody jego winy.
Rzeczywisty sprawca został schwytany później. Przyznał się do zbrodni i zeznał, że Piotra P. nie było z nim na miejscu zabójstwa. Mimo to niemiecki wymiar sprawiedliwości nie zdecydował się na wznowienie postępowania, które mogłoby oczyścić rzeszowianina z zarzutów.
Wniosek o ułaskawienie w Kancelarii Prezydenta
Dzięki staraniom prawników i przyjaciół Piotra P. do Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego trafił wniosek o jego ułaskawienie.
Pozytywną opinię w tej sprawie wydały rzeszowskie sądy. Tematem zajmują się zarówno media ogólnopolskie, jak i regionalne, a także lokalni politycy oraz Ministerstwo Sprawiedliwości.
Problemy zdrowotne skazanego i dramat rodziny
Piotr P. przebywa obecnie w Zakładzie Karnym w Rzeszowie. Choruje na guza tarczycy, astmę oraz inne schorzenia wymagające leczenia specjalistycznego.
Jego matka trzykrotnie zwracała się do prezydenta Andrzeja Dudy z prośbą o ułaskawienie, jednak bezskutecznie. Czwarty wniosek – skierowany już do prezydenta Karola Nawrockiego – został rozszerzony o nowe dokumenty oraz opinie.
Rzeczywisty sprawca już odsiedział karę
Sprawca zabójstwa, który przyznał się do winy, został w Niemczech skazany i odbył już całą karę pozbawienia wolności.









