Szkolenie w pasie granicznym
W Bieszczadach trwają wspólne ćwiczenia Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej oraz ratowników Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ponad 20 funkcjonariuszy doskonali jazdę na nartach skiturowych, obsługę pojazdów gąsienicowych oraz współpracę ze śmigłowcem w wymagającym, zimowym terenie.
Scenerią działań jest pas graniczny, który w tym rejonie stawia przed mundurowymi wyjątkowe wyzwania.
Służba na wysokości do 1300 metrów
Ochrona granicy w Bieszczadach odbywa się na wysokościach sięgających 1300 m n.p.m. Przy pokrywie śniegu, która potrafi utrzymywać się nawet przez pół roku, umiejętności narciarskie oraz obsługa skuterów i pojazdów specjalistycznych są kluczowe – wyjaśnia major Leszek Prokop, organizator szkolenia.
Plan zajęć jest napięty i obejmuje działania zarówno w dzień, jak i w nocy.
Realne warunki i specjalistyczny sprzęt
Śnieg jest mokry, co utrudnia zjeżdżanie, ale w takich warunkach pracujemy też na służbie
– relacjonuje plutonowy Adam Szczepanowicz z placówki w Wetlinie. Szkolenia odbywają się w warunkach zbliżonych do realnych, by przygotować funkcjonariuszy na najtrudniejsze sytuacje podczas codziennej pracy. Gdy warunki wykluczają zwykły transport, strażnicy sięgają po quady wyposażone w gąsienice.
To jeden z najbardziej przydatnych pojazdów w warunkach przejściowych, kiedy dla skutera jest za mało śniegu, a dla quada na kołach za dużo
– tłumaczy mjr SG Paweł Stańko, zastępca komendanta Placówki w Ustrzykach Dolnych.
Skitury, holowanie i współpraca ze śmigłowcem
Ćwiczono również technikę holowania narciarzy za pojazdem.
To technika ważna dla efektywności działań. Funkcjonariusze, trzymając się liny, są szybko transportowani w odległe rejony gór
– opisuje por. SG Piotr Zakielarz, rzecznik prasowy BiOSG. Tam, gdzie nie wjedzie maszyna, patrol rusza na nartach.
Narty skiturowe to podstawa. Pomagają w przemieszczaniu się, gdy mamy duży, kopny śnieg. Dzięki nim nie zapadamy się po pas
– mówi sierż. SG Piotr Matuszewski.
Szkolenie ma charakter interdyscyplinarny. Wielu strażników jest jednocześnie ratownikami GOPR, co ułatwia współpracę. Ważnym elementem były również ćwiczenia z IV Wydziałem Lotniczym BLSG. Ćwiczenia potrwają do 6 lutego. Kolejna ich odsłona planowana jest w przyszłym roku.









