Połączenie ratunkiem dla placówek
Jak donosi dziennik, trzy podkarpackie szpitale mają kilkaset milionów złotych długów. Przed zamknięciem może je uratować tylko połączenie ze szpitalem uniwersyteckim w Rzeszowie. Jeśli to się nie uda, mieszkańcy mogą stracić dostęp do publicznej opieki zdrowotnej.
Możemy być ośrodkiem, który scali mniejsze jednostki i zaproponuje taki podział usług medycznych w poszczególnych szpitalach, aby placówki te nie konkurowały ze sobą
– mówi Marcin Rusiniak, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie.
Powielanie usług, dublowanie się oddziałów
Jak czytamy w „Rz” – w trzech podkarpackich szpitalach istnieją całe oddziały, które się dublują, a czasem wręcz multiplikują w placówkach położonych stosunkowo blisko siebie. Powielanie usług w szpitalach oddalonych od siebie o 20-30 minut jazdy wydaje się zbyt kosztowne.
Szpitale zainteresowane konsolidacją
Na drodze do konsolidacji stoi jednak zadłużenie szpitali powiatowych. Problem w tym, że zadłużenie trzech szpitali powiatowych – w Lesku, Sanoku i Dębicy – to łącznie ok. 400 mln zł, czyli ponad jedna trzecia całej sumy przewidzianej na procesy reorganizacyjne. Tymczasem z rozmowy „Rz” z wiceministrem zdrowia Tomaszem Maciejewskim wynika, że konsolidacją zainteresowanych jest ok. 90 placówek w całym kraju.









