Nowoczesne standardy i rozwój techniczny
Marcin Fiejdasz, dyrektor rajdu, wskazał na systematyczny wzrost poziomu organizacyjnego oraz istotne zmiany w przepisach dotyczących pojazdów wyczynowych. Jak poinformował, kluczowym aspektem tegorocznej edycji jest wdrożenie formalnej rejestracji samochodów sportowych, co stanowi efekt porozumienia Polskiego Związku Motorowego z Ministerstwem Infrastruktury. Dzięki temu rozwiązaniu rajdówki posiadają odpowiednie uprawnienia oraz tablice rejestracyjne, co pozwala im na w pełni legalne poruszanie się po drogach publicznych.
Fiejdasz dodał, że struktura zawodów opiera się na tzw. piramidzie FIA, umożliwiającej starty zróżnicowanym technicznie autom. Na trasach pojawiły się zarówno przygotowane fabrycznie samochody klasy Rally 2 i Rally 3, jak i pojazdy niemal seryjne biorące udział w Pucharze Południa. Niezależnie od klasy, priorytetem pozostaje bezpieczeństwo, wymagające stosowania klatek, homologowanych foteli oraz specjalistycznej odzieży ochronnej. Mimo wysokich standardów techniczna trasa okazała się wymagająca, a z rywalizacji odpadło pięć załóg.
Specyfika „domowych” tras i technika jazdy
Dla wielu zawodników start w okolicach Sanoka ma wymiar osobisty i niemal symboliczny. Arkadiusz Borczyk, utytułowany kierowca pełniący tym razem funkcję pilota w Honda Civic Type-R, określił wydarzenie mianem rajdu domowego i ważnej, lokalnej tradycji. Zaznaczył, że odcinki specjalne w regionie są wybitnie techniczne i szybkie, co wymusza na załogach zmianę podejścia względem wyścigów górskich. Borczyk dodał, że choć ich pojazd dysponuje seryjnym silnikiem o mocy około 220 koni mechanicznych, został wyposażony w całkowicie inne zawieszenie oraz krótkie przełożenia skrzyni biegów, co pozwala na sprawne napędzanie się między kolejnymi zakrętami.
Zespół to klucz do sukcesu
Szczegółową analizę trudności i wymagań rajdu przedstawił Dawid Rogus, wicemistrz Polski w wyścigach górskich, startujący Citroenem Saxo. Jego zdaniem trasy Rajdu Ziemi Sanockiej prezentują poziom odpowiadający randze Mistrzostw Polski, co sprawia, że nie jest to dla zawodników „bułka z masłem”. Rogus podkreślił, że w rajdach, w przeciwieństwie do wyścigów, sukces zależy od pracy całego zespołu. Pilot musi dawać z siebie tyle samo co kierowca, ponieważ od jego opisu zależy, czy zawodnik za wzniesieniem spodziewa się prostej czy ostrego zakrętu.
Zawodnik zwrócił również uwagę na rygorystyczne wymogi dotyczące homologacji, obejmujące każdy element – od odzieży po opony. Przyznał, że dobór odpowiednich mieszanek gumy oraz precyzyjne operowanie ciśnieniem w ogumieniu mają kluczowe znaczenie, zwłaszcza gdy miękkie opony zaczynają się przegrzewać na długich odcinkach.
Podsumowując swój start, Rogus podkreślił, że rajd to nie pojedynczy sprint, lecz suma wielu prób, w których najważniejsza jest „spokojna głowa”, stabilność oraz umiejętność zachowania spokoju, by bezpiecznie i skutecznie dotrzeć do mety.
Najlepsze załogi Rajdu Ziemi Sanockiej
W tegorocznej edycji Rajdu Ziemi Sanockiej najszybszą załogą okazali się Jacek Bieszczad i Paweł Piczak w samochodzie Ford Fiesta ST RallyN1, którzy pokonali trasę w czasie 01:30,7.
Na drugim miejscu uplasowali się Krzysztof Kurasz i Arkadiusz Borczyk, startujący Honda Civic Type R EP3, a trzecie miejsce zajęli Szymon Dawidów i Damian Skupień w Alfa Romeo MiTo QV RallyN1.
Fot i wideo. P. Olechniewicz









