Niebezpieczne znalezisko i interwencja saperów
Znalezisko ujawniono podczas prac ziemnych prowadzonych pod nadzorem archeologicznym. Na ślad ukrytej przestrzeni natrafiono w trakcie pogłębiania piwnic. W jednej z nich robotnicy odkryli zamurowane wejście. Już na niewielkiej głębokości odsłonięto metalowe elementy, które były częścią większego składu uzbrojenia.
W ukrytym pomieszczeniu znajdowały się dziesiątki egzemplarzy broni – w sumie 82 karabiny, a także elementy wyposażenia wojskowego, w tym maski gazowe. Szczególne zagrożenie stanowiły jednak granaty przeciwpiechotne oraz załadowane rakietnice. Materiały wybuchowe zostały zabezpieczone przez saperów i przewiezione na poligon, gdzie je zneutralizowano.
Kilka dni później w sąsiedniej części piwnic natrafiono na kolejne granaty, co potwierdziło, że obiekt może kryć jeszcze więcej niebezpiecznych pozostałości.
Archeolodzy rozszerzają badania
W związku z kolejnymi odkryciami podjęto decyzję o poszerzeniu zakresu badań. Specjaliści planują dokładne sprawdzenie przewodów kominowych oraz przestrzeni pod drewnianymi podłogami dawnych cel aresztu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w tych miejscach ukryto osobiste przedmioty więźniów – takie jak biżuteria czy dewocjonalia.
Badania koncentrują się szczególnie na okresie funkcjonowania aresztu śledczego w latach 1944–1956, kiedy w budynku działały instytucje aparatu bezpieczeństwa.
Co dalej ze znaleziskiem?
Odnaleziona broń jest obecnie badana przez prokuraturę. Te egzemplarze, które po odpowiedniej konserwacji zostaną uznane za bezpieczne, trafią do przyszłej ekspozycji muzealnej.
Mają one stać się ważnym elementem opowieści o dramatycznych losach miasta i jego mieszkańców w XX wieku.








