Intymny projekt młodego artysty
Album „Wieje” to debiut maksa.tachasiuka, który ukazał się nakładem niezależnej wytwórni FALA label we współpracy z Jazzboy Records.
„Wieje” to spacer po najważniejszych częściach głowy maksa.tachasiuka. Tytuł nawiązuje do trudności, z którymi przyszło i przychodzi mierzyć się młodemu artyście. Jak wiatr w oczy – coś, co nie pozwala iść do przodu.
Rozliczenie z samym sobą
Album „Wieje” jest pewnego rodzaju rozliczeniem Maksa z samym sobą, zamknięciem pewnego etapu, w którym skupiał się na personalnych wątkach. Koncept na płytę zrodził się bardzo organicznie. Po wydaniu „Psów”, „Śladów” oraz „Bzu” Maks sam odkrył, że punktem wyjścia do wszystkich tych tekstów są „części” jego psychiki, zaczął więc szukać i wyodrębniać je świadomiej.
Osobiste historie i muzyczne poszukiwania
Historie, które prezentuje na płycie, są bardziej osobiste, dotykają spraw i tematów, które są dla niego istotne – jak miłość czy przemijanie. Całość składa się na bardzo intymny obraz artysty, który w tekstach odsłania swoje słabości, lęki i wady, śmielej dzieli się przemyśleniami. Warstwa muzyczna jest wynikiem poszukiwań złotego środka pomiędzy formą a treścią. Swój wkład w oddane w tych dźwiękach emocje mają muzycy na co dzień towarzyszący Maksowi na koncertach – Artur Bobak i Kajetan Pietrzak.
Kim jest maks.tachasiuk
Młody producent muzyczny, wokalista i autor tekstów z Chojnic, obecnie na co dzień związany z Trójmiastem. Przez Gazetę Wyborczą okrzyknięty jako jedno z „10 odkryć polskiej muzyki” 2025 roku. Łącząc intymność singer-songwritera z produkcją zacierającą granice między gatunkami, Maks tworzy muzykę, która trafia do różnych pokoleń – bogatą emocjonalnie, minimalistyczną i głęboko osobistą. Wszystkie utwory są jego autorskimi projektami. Pisze je, komponuje, wykonuje i produkuje samodzielnie, co przekłada się na autentyczne brzmienie, które zyskuje coraz szersze grono fanów. Prywatnie student prawa.








