Decyzja o likwidacji oddziałów
Jak poinformował Paweł Bartoszek, starosta tarnobrzeski, oddziały ginekologiczno-położniczy oraz neonatologiczny wygenerowały w ubiegłym roku około pięciu milionów złotych długu, a w tym roku strata mogłaby sięgnąć nawet sześciu milionów. Według władz powiatu dalsze zadłużanie doprowadziłoby w konsekwencji do zamknięcia całej placówki.
Sprzeciw radnego i wątpliwości dotyczące przyszłości szpitala
Likwidacji porodówki sprzeciwił się radny Tomasz Zieliński, na co dzień mieszkaniec Nowej Dęby. Wątpliwości samorządowca budzą rozmowy starostwa z Ministerstwem Obrony w sprawie ewentualnego przejęcia szpitala.
Według radnego nie ma gwarancji utrzymania innych oddziałów placówki, jeśli przejdzie ona pod zarząd resortu. Zieliński twierdzi także, że nie wiadomo, czy cywilni mieszkańcy będą mogli w ogóle korzystać z lecznicy, jeżeli szpital zyska charakter wojskowy.
W odpowiedzi Paweł Bartoszek przyznał, że to, które oddziały przetrwają, zależy od potrzeb organu zarządzającego, niezależnie od tego, czy jest nim powiat, czy wojsko. Wyraził jednocześnie przekonanie, że przejęcie szpitala przez MON to najlepsza opcja dla jego rozwoju, ze względu na znacznie większy budżet resortu.
Co powstanie w miejsce porodówki?
W miejscu oddziału położniczego w Szpitalu Powiatowym w Nowej Dębie powstanie oddział ginekologii jednego dnia. Będą tam wykonywane krótkie, kilkugodzinne zabiegi, niewymagające dłuższej hospitalizacji.
Tradycyjna ginekologia będzie funkcjonować w nowodębskim szpitalu do 31 maja.
Posłuchaj relacji
Więcej w relacji Mikołaja Tomasiewicza.








