Od „cegły” do inteligentnego miasta
5G oznacza piątą generację telefonii komórkowej. Pierwsza służyła wyłącznie do rozmów, druga wprowadziła SMS-y, trzecia internet, a czwarta przesyłanie obrazu i wideo. Piąta generacja otwiera drogę do inteligentnych domów, inteligentnych miast, internetu rzeczy i pojazdów autonomicznych. Profesor Krawczyk podkreśla, że wszystkie generacje korzystają z tego samego zjawiska fizycznego — pola elektromagnetycznego, które przenosi zakodowaną informację. Jak obrazowo mówi, 5G jest jak pojazd najwyższej klasy, podczas gdy pierwsza generacja przypominała wóz konny.
Promieniowanie i zdrowie
Największe obawy dotyczą chorób nowotworowych, „grzania mózgu” i wpływu anten oraz telefonów na organizm. Według profesora dotychczasowe badania prowadzone przez ośrodki na całym świecie, w tym WHO, nie wykazały związku między polem elektromagnetycznym a rozwojem chorób. Normy bezpieczeństwa są ustalone z dużym zapasem. Tkanka ludzka mogłaby ogrzać się o jeden stopień dopiero przy przekroczeniu dopuszczalnych wartości około pięćdziesięciokrotnie. Badania z telefonem przy uchu wykazały, że wzrost temperatury wynikał z samego trzymania urządzenia, a nie z promieniowania.
Więcej anten, ale mniejszych
5G będzie wymagało większej liczby anten, jednak będą one mniejsze i pracujące z mniejszą mocą. Mogą pojawiać się na latarniach, ścianach budynków czy w dużych holach. Profesor uważa, że pełny rozwój tej infrastruktury w Polsce wymaga czasu. Zdaniem profesora 5G jest kolejnym etapem rozwoju technologicznego. Jak każdy wynalazek może zmieniać relacje społeczne, ale sam postęp jest nieunikniony.
Rozmowę przeprowadziła Iwona Piętak.








