Noc zamieszek po zwycięstwie Paris Saint-Germain
We Francji doszło do zamieszek po wygranej Paris Saint-Germain w finale piłkarskiej Ligi Mistrzów. W wielu miastach, przede wszystkim w Paryżu, wybuchły starcia ze służbami bezpieczeństwa. Odnotowano też akty wandalizmu.
Według wstępnego bilansu w całym kraju zatrzymano ponad 400 osób, z czego prawie 300 w samym Paryżu. Rannych zostało siedmiu funkcjonariuszy, w tym jeden ciężko.
Starcia z policją i akty wandalizmu w kilku miastach
Do ataków na policjantów i strażaków, grabieży sklepów oraz podpalania śmietników, rowerów i pojazdów dochodziło w kilkunastu miastach. Zamieszki odnotowano między innymi w Bordeaux, Grenoble, Rennes i Clermont-Ferrand.
Najpoważniejsza sytuacja była w Paryżu. Tam starcia z policją trwały od wczorajszego popołudnia, 30 maja, do rana.
Według nieoficjalnych relacji funkcjonariuszy zamieszki miały wywołać grupy młodych ludzi z imigranckich przedmieść.
Francuskie władze nie odwołują mistrzowskiej fety PSG
Francuskie władze przekonują, że mimo zamieszek udało się uniknąć chaosu. Nie ma też mowy o odwołaniu zaplanowanej na dziś mistrzowskiej fety z udziałem piłkarzy Paris Saint-Germain.
Uroczystości mają odbyć się po południu pod wieżą Eiffla.
Politycy komentują sytuację po zamieszkach
Innego zdania jest część francuskiej klasy politycznej, zwłaszcza prawica. Jej przedstawiciele podkreślają, że regularnie powtarzające się zamieszki obnażają słabość państwa.
Tylko we Francji jest tak, że ludzie muszą zamykać się w domach po zwycięstwie, obawiając się przemocy
— skomentowała Marine Le Pen.
Z kolei radykalna lewica oskarża policję o eskalowanie napięć.
W związku z finałem Ligi Mistrzów francuskie władze zmobilizowały na weekend 22 tysiące funkcjonariuszy w całym kraju. W samym Paryżu bezpieczeństwa pilnowało 8 tysięcy policjantów.







