Rosja zaatakowała Kijów dronami i rakietami
Rosjanie w nocy i nad ranem przeprowadzili zmasowany atak na Kijów. Użyli bezzałogowców i rakiet, w tym pocisków balistycznych.
Według dotychczasowych doniesień w ukraińskiej stolicy zginęły 4 osoby, a około 50 cywilów zostało rannych. Bilans może się zwiększyć, bo wciąż trwają akcje ratunkowe. Istnieje też niebezpieczeństwo kolejnych uderzeń.
Pożary i uszkodzone bloki w stolicy Ukrainy
Władze Kijowa przekazały, że w całym mieście wybuchły pożary. Doszło do nich głównie po upadku odłamków strącanych rakiet.
Nad ukraińską stolicą unoszą się kłęby dymu. Rosyjskie pociski albo ich odłamki uszkodziły co najmniej dwa wielopiętrowe bloki. To właśnie tam liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć.
Rosjanie celowali także w obiekty infrastruktury energetycznej. Po ostrzałach w kilku dzielnicach Kijowa nie ma prądu.
Ataki także na Dniepr i Charków
Rosyjskie rakiety i drony uderzały również w Dniepr i Charków. Tam także są ofiary wśród cywilów.
W Dnieprze po nocnych atakach zginęły 4 osoby, a kilkanaście zostało rannych. W Charkowie, drugim co do wielkości mieście Ukrainy, w wyniku ataków rosyjskich bezzałogowców i rakiet rannych zostało co najmniej 10 osób, w tym dziecko.
Kreml już od ponad tygodnia zastraszał Ukraińców zapowiedziami zmasowanych ataków powietrznych. Miały być one wymierzone przede wszystkim w ukraińską stolicę.







