Waszyngton: To odpowiedź na irańską agresję
„Misja jest proporcjonalną odpowiedzią na nieuzasadnioną irańską agresję” – podało w oświadczeniu dowództwo amerykańskiej armii, sygnalizując tym samym, że Amerykanie nie dążą do powrotu do pełnoskalowej wojny z Iranem.
Stany Zjednoczone rozpoczęły nocny atak na Iran po tym, jak Donald Trump oskarżył Irańczyków o zestrzelenie helikoptera Apache patrolującego wybrzeże wzdłuż cieśniny Ormuz. „Nie możemy pozwolić, żeby taki atak pozostał bez odpowiedzi” – napisał amerykański prezydent w mediach społecznościowych.
Niejasne okoliczności utraty śmigłowca
Agencja Associated Press, powołując się na anonimowego urzędnika, twierdzi, że helikopter rozbił się po zderzeniu z irańskim dronem, ale nie jest jasne, czy zderzenie było celowe. Wcześniej Irańczycy sugerowali, że doszło do niego przez pomyłkę.
Dwuosobową załogę uratował amerykański dron morski stacjonujący w cieśninie – to pierwszy raz, kiedy armia amerykańska armia publicznie potwierdziła użycie w takiej operacji tego typu sprzętu.
Iran odpowiada atakami na bazy USA
W odpowiedzi na amerykański atak, Irańczycy zaatakowali bazy amerykańskie w Kuwejcie, Bahrajnie i Jordanii. Irańska Gwardia Rewolucyjna twierdzi, że w Jordanii uderzyła w hangar z myśliwcami F-35, jordańskie wojsko twierdzi, że rakiety zostały zestrzelone.







