Strindberg na scenie
W Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie odbyła się premiera spektaklu „Inferno”, inspirowanego życiem i twórczością szwedzkiego pisarza August Strindberg. Twórcy spektaklu sięgają do jednego z najbardziej zagadkowych okresów w życiu autora „Panny Julie”, „Gry snów” i „Sonaty widm”, tzw. „okresu inferna”, który do dziś budzi liczne interpretacje.
Geniusz czy szaleństwo?
Od ponad stu lat badacze próbują odpowiedzieć na pytanie, czy Strindberg był wizjonerem, czy też zmagał się z chorobą psychiczną. Wątpliwości budzą m.in. jego eksperymenty naukowe, które, jak sam twierdził, miały podważać obowiązujące prawa chemii i fizyki. Niektórzy interpretują ten etap życia pisarza jako pogłębiający się kryzys psychiczny, inni widzą w nim drogę do religijnego objawienia. Pojawiają się też opinie, że był to świadomy zabieg mający przyciągnąć uwagę europejskiej publiczności.
Spektakl bez jednoznacznych odpowiedzi
Twórcy „Inferno” nie dają jednoznacznych odpowiedzi. Spektakl tworzy przestrzeń do refleksji nad rolą nauki, religii, ambicji i miłości w życiu człowieka.
To również próba zmierzenia się z pytaniem, jak radzić sobie z własnymi lękami i wewnętrznymi konfliktami, zarówno w czasach Strindberga, jak i dziś.
Relację przygotował Adam Głaczyński.
fot. Wiktoria Cieśla







