Rośnie liczba ofiar trzęsienia ziemi w Wenezueli
Liczba ofiar śmiertelnych środowych trzęsień ziemi w Wenezueli wzrosła do ponad 1430. Wstrząsy wtórne utrudniają akcję ratunkową, a ratownicy ścigają się z czasem, aby odnaleźć osoby, które mogą pozostawać pod gruzami zawalonych budynków.
Według danych amerykańskiej służby geologicznej USGS pierwsze trzęsienie miało magnitudę 7,2, a kolejne 7,5. Władze Wenezueli ogłosiły stan wyjątkowy po katastrofie, która spowodowała poważne zniszczenia m.in. w Caracas i okolicach.
Pomoc humanitarna dociera przez lotnisko pod Caracas
Przedstawiciele Stanów Zjednoczonych poinformowali, że jeden z pasów startowych na międzynarodowym lotnisku w pobliżu Caracas jest już sprawny. Ma to ułatwić napływ pomocy humanitarnej z innych krajów.
Do Wenezueli trafia zaopatrzenie, ale także wyspecjalizowane zespoły poszukiwawczo-ratownicze. Pomoc wysłały między innymi Stany Zjednoczone i inne państwa.
Obecnie działania z naszej strony polegają na natychmiastowej pomocy w przeszukiwaniu gruzów zawalonych budynków. Pomagamy również w doprowadzeniu głównego lotniska do pełnej używalności. Specjalne aktywa w tej kwestii uruchomił Departament Wojny
– mówił amerykański sekretarz stanu Marco Rubio.
Wstrząsy wtórne utrudniają akcję ratunkową
Ratownicy prowadzą poszukiwania w trudnych warunkach. Wstrząsy wtórne zwiększają zagrożenie dla ludzi pracujących przy zawalonych budynkach i dla mieszkańców, którzy pozostają w pobliżu uszkodzonych konstrukcji.
Miejscowe szpitale z trudem leczą rannych. Problemem jest stan wenezuelskiego systemu opieki zdrowotnej, osłabionego po latach zaniedbań. Wśród mieszkańców narasta frustracja związana z tempem działań ratunkowych.
Czas ma kluczowe znaczenie dla uwięzionych pod gruzami
Ratownicy podkreślają, że pierwsze dni po katastrofie są najważniejsze dla osób uwięzionych pod gruzami. Po trzech dniach bez dostępu do wody szanse na przeżycie gwałtownie maleją.






