Kluczem do zwycięstwa było nie tylko opracowanie aerodynamicznej konstrukcji szybowca, ale także sprawne dowodzenie całym procesem. Liderem zwycięskiego zespołu był Aleksander Antos, który odpowiadał za stworzenie koncepcji oraz projektu maszyny. Stworzony przez rzeszowskich uczniów model musiał spełniać rygorystyczne wymagania komisji pod względem wymiarów i osiągów, a co najważniejsze – maszyna bez problemu wzbiła się w powietrze.
Druk 3D i precyzyjny podział ról
Sukces w prestiżowych zawodach inżynierskich wymagał perfekcyjnego podziału zadań pomiędzy poszczególnych członków ekipy. Jakub Kapusta oraz Piotr Król odpowiadali za techniczne wytwarzanie precyzyjnych elementów, co wiązało się z ich projektowaniem, drukowaniem na drukarce 3D oraz wypalaniem za pomocą lasera. Z kolei Radosław Mulak skupił się na opracowaniu skomplikowanych części konstrukcyjnych, takich jak kluczowe mocowania skrzydeł do kadłuba czy ożebrowanie płatowca. Gotowe podzespoły trafiały następnie do Sebastiana Łabuckiego, który w kolejnym etapie produkcji odpowiadał za ich precyzyjne sklejenie. Dopełnieniem pracy technicznej było przygotowanie kompleksowego raportu oraz prezentacji, czym zajął się Jakub Wilczak, dbając o to, by jury oceniło projekt jak najwyżej.
Stres, duma i nauka pracy zespołowej
Choć przed samym wystąpieniem przed komisją konkursową uczniom towarzyszył spory stres, ostatecznie prezentacja okazała się ogromnym sukcesem. Nad całością przygotowań czuwał opiekun grupy, Bogdan Czach, nauczyciel z rzeszowskiego „Mechanika”, który od samego początku motywował młodzież do działania. Podkreśla on, że wielomiesięczny projekt pozwolił uczniom rozwinąć nie tylko twardą wiedzę inżynierską, ale także kluczowe kompetencje miękkie, takie jak trudna sztuka współpracy w grupie. Nauczyciel nie kryje dumy ze swoich podopiecznych, zaznaczając, że dzięki wyjściu poza szkolną strefę komfortu czas ten został wykorzystany najlepiej, jak to możliwe.
Relacja Szymona Tarandy.






