„Domy, nie strefa”. Mieszkańcy Rzochowa protestują przeciwko planom miasta
Miasto wprowadziło mieszkańców w błąd, wydając warunki zabudowy tam, gdzie dziś dopuszcza powstanie strefy gospodarczo-usługowej. Teraz dowiadujemy się, że tuż przy naszych płotach może powstać strefa przemysłowa
– mówił podczas protestu przewodniczący Rady Osiedla Rzochów Mariusz Mazur.
Jak podkreślał, mieszkańcy nie byli wcześniej informowani o takich planach.
Padły słowa, że już w 2019 roku ktoś wspominał o takich zamierzeniach. Nie wiem komu o tym mówiono, ale na pewno nie Radzie Osiedla. Gdy tylko dowiedziałem się o tych planach, zacząłem organizować spotkania z mieszkańcami. Wszyscy byli zaskoczeni
– zaznaczał.

Protestujący trafili na salę obrad
Ze względu na wysokie temperatury oraz chęć umożliwienia mieszkańcom udziału w dyskusji prezydent Mielca Radosław Swół zaprosił protestujących do udziału w sesji Rady Miejskiej.
Dyskusja o przyszłości terenów w Rzochowie trwała ponad godzinę. Mieszkańcy pytali o przyczyny wyznaczenia strefy gospodarczej właśnie w tej części miasta oraz o zmiany wprowadzane w kolejnych wersjach projektu Planu Ogólnego.
Jednym z najczęściej powtarzających się pytań było to, kto zdecydował o wskazaniu tej lokalizacji pod inwestycje.

„To było konsultowane z właścicielem terenu”
Ryszard Jemioło pytał projektanta planu o podstawy i cel tworzenia strefy właśnie w Rzochowie.
Projektant Planu Ogólnego Jakub Makarewicz przyznał, że proponowane rozwiązania były konsultowane z właścicielem gruntów, czyli miastem.
Jednocześnie podkreślał, że przepisy nie nakazują wyznaczania strefy gospodarczej właśnie w tym miejscu, a decyzja dotycząca przeznaczenia terenów należy do samorządu.

Miasto: potrzebujemy terenów pod inwestycje
Zastępca prezydenta Mielca Krzysztof Szostak przyznał, że rozumie obawy mieszkańców, jednak samorząd musi myśleć również o rozwoju gospodarczym miasta.
Jak tłumaczył, Rzochów jest jedynym tak dużym obszarem należącym do miasta, który może zostać przeznaczony pod nowe inwestycje.
To około 37 hektarów terenów, z czego blisko 35 hektarów jest dziś zalesionych. Wpływy podatkowe od firm są dużo większe niż z gospodarstw domowych. Miasto potrzebuje pieniędzy, a chcemy uniknąć podnoszenia podatków mieszkańcom. To dlatego chcemy stworzyć dobre warunki pod inwestycje
– argumentował wiceprezydent.
Władze miasta podkreślają jednocześnie, że przedstawione rozwiązania są jedynie propozycją, a ewentualna sprzedaż gruntów czy realizacja inwestycji wymagałaby kolejnych decyzji i procedur planistycznych.

Blisko tysiąc podpisów pod protestem
Mieszkańcy Rzochowa nie zamierzają jednak rezygnować ze swoich działań. Przeciwko planom utworzenia strefy gospodarczej zebrali już blisko tysiąc podpisów i zapowiadają dalszy udział w pracach nad Planem Ogólnym.
Ostateczna decyzja dotycząca przyszłości terenów w Rzochowie będzie należała do radnych Rady Miejskiej w Mielcu.
Relacja Weroniki Wilczyńskiej-Ortyl.







