Podczas konferencji przedstawiciele Nowej Nadziei odnieśli się między innymi do wydarzeń z ostatniej sesji Rady Powiatu w Mielcu. W trakcie obrad jeden z działaczy związanych z protestami przeciwko zmianom dotyczącym szpitala miał uszkodzić drzwi prowadzące do budynku Starostwa Powiatowego.
Zdaniem działaczy Nowej Nadziei takie działania nie powinny mieć miejsca w debacie publicznej, niezależnie od oceny planowanych zmian dotyczących mieleckiej lecznicy.
Dystans wobec działań koalicjantów
Mielecki działacz Nowej Nadziei, Albert Szałda, wyraźnie odciął się od działań podejmowanych przez działaczy koalicyjnego Ruchu Narodowego w sprawie sytuacji wokół szpitala.
Jak podkreślał podczas konferencji, część środowisk politycznych zbyt mocno podgrzewała atmosferę wokół planowanych zmian, co dodatkowo zwiększało niepokój mieszkańców dotyczący przyszłości placówki.
Krytyka sposobu prowadzenia procesu przez starostwo
Jednocześnie działacze Nowej Nadziei zaznaczyli, że krytycznie oceniają sposób, w jaki Starostwo Powiatowe prowadziło proces związany z konsolidacją ze Szpitalem Klinicznym Uniwersyteckim.
Mieszkańcom brakowało informacji, przez co łatwo było podsycać emocje i strach o samo zachowanie lecznicy w powiecie
– mówił Albert Szałda.
Jak podkreślili przedstawiciele ugrupowania, Nowa Nadzieja oczekuje obecnie konkretnych ustaleń, danych finansowych oraz szczegółowych informacji dotyczących przyszłości mieleckiego szpitala.
Działacze przypomnieli również o liście otwartym skierowanym do Starostwa Powiatowego w Mielcu, Starostwa Powiatowego w Dębicy oraz rektora Uniwersytetu Rzeszowskiego. Jak poinformowano podczas konferencji, odpowiedź od władz uczelni do tej pory nie wpłynęła, natomiast stanowiska starostw zostały już przekazane i mają zostać opublikowane przez środowisko Nowej Nadziei.







