Prokuratura bada okoliczności wybuchu
Prokuratura w Monako jest ostrożna i na razie nie ujawnia szczegółów dotyczących użytego materiału wybuchowego ani tożsamości sprawcy.
Według ustaleń śledczych mężczyzna miał przekroczyć granicę z Francją kilka minut po ataku. Okoliczności wskazują na to, że nie był to przypadkowy incydent, lecz próba zabójstwa konkretnej osoby.
Celem miał być ukraiński oligarcha
Celem ataku miał być ukraiński oligarcha Wadym Jermołajew. Po nocy spędzonej w szpitalu stan poszkodowanego się poprawia. Partnerka mężczyzny pozostaje w stanie ciężkim. Ranny został również towarzyszący im nastolatek.
Wadym Jermołajew jest przedstawiany przez media jako jeden z najbogatszych ludzi na Ukrainie oraz postać objęta ukraińskimi sankcjami i zamieszana w niejasne interesy.
Jest mieszkańcem Monako od 2021 roku. Nie toczy się przeciwko niemu żadne postępowanie w Monako. Według naszej wiedzy nie jest również poszukiwany przez zagraniczne władze
– podkreślił prokurator generalny księstwa Stéphane Thibault, odnosząc się do spekulacji o możliwym ataku przeprowadzonym na zlecenie obcych służb.
Wydarzenie bez precedensu w historii Monako
Media podkreślają, że to wydarzenie bez precedensu w historii Monako i poważny cios dla wizerunku księstwa jako raju dla wielkich fortun.







