Zalew Ożanna walczy o tlen. Na wodę wypłynęły łódki
Na zalewie Ożanna w gminie Kuryłówka trwa akcja związana ze śnięciem ryb. Od wczoraj po zbiorniku pływają łódki, które mają poruszać wodę i poprawiać jej natlenienie. Dziś działania prowadzą także wędkarze z koła Polskiego Związku Wędkarskiego „San” w Leżajsku.
Jak mówi Leszek Flak, prezes koła PZW nr 18 „San” w Leżajsku, problem pojawił się po ostatnich upałach. Wysoka temperatura obniżyła zawartość tlenu w wodzie, a część ryb tego nie przetrwała.
Wędkarze relacjonują, że w zbiorniku widać różne gatunki śniętych ryb. Najwięcej jest leszczy, które dominują w zalewie Ożanna. Ryby są cały czas wyławiane ze zbiornika i wyciągane na brzeg.
Śnięte ryby są zbierane z wody i brzegów
Pierwsze działania podjęła gmina. Wójt gminy Kuryłówka, Agnieszka Wyszyńska informuje, że w poniedziałek uruchomiono zarządzanie kryzysowe. W akcję włączyli się druhowie ochotniczej straży pożarnej, którzy dysponują łodzią. Dzięki temu możliwe było dotlenianie wody oraz zbieranie śniętych ryb z brzegów.
Dziś w działaniach pomagają wędkarze. Jak przekazała nam wójt Agnieszka Wyszyńska, do akcji miały włączyć się także Wody Polskie.
Zdaniem osób pracujących na miejscu, pogoda sprzyja takim działaniom bardziej niż podczas największych upałów. Przy temperaturach sięgających 35–40 stopni Celsjusza tlen znacznie gorzej miesza się z wodą. Obecnie, jak podkreślają wędkarze, widać efekt napowietrzania.
Gmina uspokaja: zalew Ożanna nie jest typowym kąpieliskiem
Władze gminy podkreślają, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a służby reagują na to, co dzieje się na zbiorniku. Jak mówi wójt Agnieszka Wyszyńska, zalew Ożanna nie jest typowym kąpieliskiem, a obecna sytuacja nie zagraża turystom wypoczywającym w okolicy.
Relacja Agaty Jodłowskiej:







