Policjanci udzielili pomocy rannemu mężczyźnie
Przechodnie nie wiedzieli dokładnie, skąd padły strzały. Policjanci udzielili poszkodowanemu mężczyźnie pierwszej pomocy i wezwali ratowników. Potem przystąpili do ustalenia sprawcy. W jednym z domów odnaleźli kobietę i jej syna. Syn potwierdził, że okno, w którym był widziany, wychodzi z jego pokoju. Zaprzeczył natomiast, by strzelał do przechodniów z wiatrówki.
Broń pneumatyczna ukryta pod ubraniami
Funkcjonariusze nie dali jednak za wygraną i pod ubraniami odnaleźli broń pneumatyczną krótką oraz długą, magazynki oraz amunicję do nich. 25-latek został zatrzymany i usłyszał zarzuty. W chwili zatrzymania był pijany, miał półtora promila alkoholu w organizmie.
Mężczyzna przyznał się do zarzutów. Grozi mu grzywna, kara ograniczenia lub pozbawienia wolności do dwóch lat. Z racji tego, że czyn zakwalifikowano jako chuligański, kara może być zaostrzona.







