Jak informuje ratownik dyżurny bieszczadzkiej Grupy GOPR Jerzy Godawski, ruch turystyczny jest średni.
Bez poważnych wypadków
Dobra wiadomości jest taka, że nie było w ostatnich dniach poważnych wypadków. GOPRowcy wzywani byli kilka razy, by pomóc w związku z drobnymi urazami. W przypadku urazu ręki przetransportowali w doliny turystę, który musiał skorzystać z pomocy medycznej.
GOPR przypomina o zasadach bezpieczeństwa
W góry zawsze należy zabrać ze sobą ciepłą odzież, zapas wody i naładowany telefon z aplikacją RATUNEK.







