Puszcza Sandomierska była kiedyś ogromnym obszarem nieprzebytych lasów i mokradeł. W miarę jej zasiedlania przez napływającą ludność stawała się także dobrodziejką, sprzyjając rozwojowi okolicznych osad.
Choć tamtejsze wsie niegdyś prężnie się rozwijały, dziś tylko nieliczne ich ślady można odnaleźć w terenie i na papierze. Jedna z nich utrzymywała się właśnie z produkcji papieru, o czym opowiada Andrzej Barć.