Dwa zarzuty dla byłego prezesa Orlenu
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wezwała na wtorek Obajtka, by przedstawić mu zarzuty w dwóch sprawach: wycofania w marcu 2023 r. – gdy był prezesem Orlenu – ze wszystkich punktów sprzedaży Orlenu jednego z numerów tygodnika „Nie” oraz podejrzenia składania fałszywych zeznań przed sądem dotyczących jego znajomości z dziennikarzem Piotrem Nisztorem.
Obajtek nie przyznał się do winy
Przed siedzibą prokuratury na europosła czekali przedstawiciele PiS oraz zwolennicy partii. Po przesłuchaniu Obajtek powiedział dziennikarzom, że odmówił składania zeznań i nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.
Stwierdził przy tym, że jest dumny z zarzutów, które usłyszał, a ten związany Piotrem Nisztorem nie ma – zdaniem Obajtka – „żadnego uzasadnienia” i jest „niepoważny”. Jak mówił, nagranie opublikowane przez media, które miało świadczyć o jego nieformalnych kontaktach z dziennikarzem „w żadnym wypadku” nie są autentyczne.
Obajtek: To jest po prostu śmieszne
– Sama prokuratura twierdzi, że nagrania są nie wiadomo jakiego pochodzenia, to jest jedna sprawa, a druga – twierdzi, że one są pocięte i zmontowane. Więc (…), o jakich my zarzutach w ogóle w tym zakresie mówimy. To jest po prostu śmieszne – powiedział Obajtek.
Ocenił również, że prokuratura „za wszelką cenę” powinna dojść do tego, kto manipulował tymi nagraniami i – jak mówił – „dlaczego rzekomo prezes Orlenu był nagrywany w gabinecie, który powinien być najbezpieczniejszym gabinetem w Polsce”.
Mówił też o tym o awansie prokuratora przed postawieniem mu zarzutów. – Jaki zbieg okoliczności – ironizował europoseł dodając, że „podejrzewa korupcję w tej sprawie”.
Sprawa nagrania rozmowy z Nisztorem
– Dziwny zbieg okoliczności, jak można fajnie awansować. To są korzyści osobiste i pan prokurator i prokuratura powinna się z tego faktu wytłumaczyć. Awans nastąpił między złożeniem wniosku do Parlamentu Europejskiego (ws. uchylenia immunitetu), po postawieniu zarzutów redaktorowi Nisztorowi, a przed postawieniem mi zarzutów – powiedział Obajtek.
Europoseł kwestionuje materiał dowodowy
Dodał też, że dotychczas nie zdążył zapoznać się z materiałem dowodowym, ale zrobi to. Doprecyzował, że w przypadku zarzutu związanego z tygodnikiem „Nie” nie przyznał się, gdyż uważa, że postąpił zgodnie z prawem. Potwierdził jednak, że kazał wyrzucić jedno wydanie tygodnika, ponieważ według niego doszło w nim do „bezczeszczenia uczuć religijnych”.
– Orlen jest dla wszystkich i nie będę i nigdy bym tego nie tolerował, żebyśmy promowali artykuły, zdjęcia obrażające jakąkolwiek godność religijną w tym zakresie – zaznaczył europoseł, dodając, że prokurator stawiając mu ten zarzut „uprawia politykierstwo”.
Sprawa rozpoczęła się od zawiadomienia
Sprawa zeznań przed sądem rozpoczęła się od zawiadomienia dziennikarza Grzegorza Jakubowskiego, w związku z procesem przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia zainicjowanym prywatnym aktem oskarżenia. W zawiadomieniu Jakubowski zarzucił Obajtkowi kłamstwo wygłoszone przed sądem 11 maja 2023 r. Powołał się na nagranie z 2018 r., opublikowane w marcu 2024 r. przez Onet, które ma świadczyć o nieformalnych kontaktach Obajtka z Nisztorem – wbrew temu, co Obajtek zeznał w sądzie.
Podsłuch w gabinecie?
Onet ujawnił m.in., że Obajtek, w okresie, gdy kierował Orlenem, miał założony podsłuch w gabinecie. Portal dotarł też do nagrania z 2018 r. i jego rozmowy z Nisztorem. Według Onetu Nisztor prosił wówczas Obajtka o pracę dla swojej żony; obaj mieli też poruszać wątki polityczne, w tym tematy niewygodne dla rządzącego wówczas PiS.
W sprawie przełamania zabezpieczeń i założenia urządzeń podsłuchowych w gabinecie prezesa Orlenu prokuratura 28 czerwca br. wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Postanowienie wydano na podstawie art. 17 par. 1 p. 1 kpk: „czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia”. Niezależnie od tego – jak informowała wtedy warszawska prokuratura okręgowa – toczy się postępowanie wobec Obajtka dotyczące składania fałszywych zeznań.
W obu tych sprawach Parlament Europejski uchylił Obajtkowi immunitet w kwietniu tego roku.







